Hejo, troszkę namieszałam więc teraz sprostuję.
Rozmawiałam z mężem,......
*to fakt że gmina ma określone limity na metraż i możliwe jest że nie może być małżonek zameldowany, jednak ja bym przeliczyła osoby w tym budynku i poszła do gminy się wypytać ile może na tym mieszkaniu-lokalu być zameldowanych, bym kombinowała mimo co
*co do pracy bym brała na 3 miechy, tłumacz to robota zawsze pewna, niech małżonek już się rozgląda za lepszą pracą, i z reguły kolejna powinna być zawsze wyższa pensją od poprzedniej(z reguły)
*co do ubezpieczenia to wygląda to tak....pracodawca ubezpiecza w pracy męża natomiast to czy mąż chce być ubezpieczony poza nią to indywidualna sprawa, i nie ppowinny być naliczane żadne kary i odsetki
*karta euro<26 to dobra dla studentów i młodych turystów, a odpukac kiedy wyjdzie że mąż pracuje to karta ta nie pokryje leczenia które mogło być spowodowane przez pracę
* i nie wiem czy dobrze czy źle doczytałam ale jeśli mąż nie ma żadnego ubezp. nawet w pracy to niech z nogi idzie się zapisać do jakieś firmy ubezp. każda oferuje inne stawki, tylko nie nabierajcie się na te zniżki, bo zdarza się że po jakimś roku-dwóch są bardzo wysokie stawki, o których była mowa w najdrobniejszym druczku
Mam nadzieję że nie nastraszyłam i nie namociłam więcej

Moja mała nadal nie śpi tylko siedzi obok i bawi sie moimi włosami a ja dostaje szału bo chcę wieczór dla siebie i męża....a tu mała koza do towarzystwa

Dobranoc "holęderki"