Dziewczyny HELP ! Mam taki maly problem. Kiedy wprowadzilam sie do mojego od razu zadzwonil do VGZ aby mnie dodac do swojej polisy ubezpieczeniowej. Pani ladnie powiedziala, ze no problem, i ze juz jestem ubezpieczna od 1stycznia. W miedzyczasie umowilam sie na afsprak w gminie w celu zarejestrowania sie tam i czekalam na dokumenty z Polski, tj akt urodzenia (ktory otrzymalam przedwczoraj) . Zadzwonilismy wspolnie do VGZ aby poprosic o numer polisy , bo chce sie juz zapisac do poloznej, na co oni odpowiedzieli , ze potrzebuja najpierw uitreksel z gminy, potwierdzajacy zameldowanie. Ten z kolei dostane moze za jakis tydzien przy dobrych lotach. Wiec poprosilismy, aby skontaktowali sie z gmina , w ramach potwierdzenia, ze jestesmy w procesie rejestracji i zeby dali numer polisy, skoro juz jestem ubezpieczona. Oni oczywiscie ze to nie mozliwe, ze rozumieja , ze nam to trudno zrozumiec, ale tak naprawde to musi byc ten papier i koniec. Dzwonilismy tam chyba z 3 razy. Wiadomo ze u poloznej trzeba sie zarejestrowac za wczasu , bo moga byc kolejki, chociaz ja mieszkam w zeeland, tu raczej nie ma szalu, no ale sam fakt, jestem prawie w 10 tc i nie mialam jeszcze USG !!
Poza tym, zastanawiam sie , czy jak juz dostane ten uitreksel potwierdzajacy zameldowanie w gminie, czy VGZ bedzie zadalo platnosci od stycznia? Obawiam sie ze tak.. Za co? W sumie za nic, skoro nic nie mogli dla mnie zrobic :/
Obydwoje jestesmy wkurzeni i nie wiemy jak sie posunac z tym dalej . Co wiecej moglybyscie mi doradzic w tej kwestii co zrobic ? Ewentualnie doradzic jakiegos normalnego ubezpieczyciela, dla ktorego nie ma rzeczy niemozliwych ? Dodatkowo lekarz rodzinny powiedzial , ze jesli zdecydujemy sie samodzielnie isc na USG moze nas to kosztowac nawet 400 EUR :/ no raczej przeczekamy te 3 tygodnie, ale ja mam juz dosyc zycia w tej niewiedzy...