reklama

Holandia

reklama
Ayni ja jeszcze 2 lata temu nie myślałam w ogóle o dzieciach, jak mi mama coś wspominała to mowiłam ze ja rodzić nie b ede heheh , zawsze tak marzyłam ze 28 to bedzie idealny wiek i powiem ci ze owszem przeprowadzalismy sie po to zeby juz na przyszlosc miec dodatkowy pokoj dla dziecka, ale nadal jakos nie myslalam o tym aż tu bum :) Teraz mam 27 :) i powiem ci ze gdybym naprawde miała planowac z ołówkiem w reku to i w wieku 28 lat pewnie bym sie nie zdecydowała bo zawsze znajdzie sie cos co przekłada taka decyzje :) Prawdą jest że jak juz sie jest w ciązy to zmienia sie myślenie zupełnie, pewnie hormony przygotowuja kobietę do macierzynstwa :)
U mnie bylo tak samo! Ja jeszcze rok temu jezdzilam tu i tam,a w prace to bylam tak wciagnieta i zaangazowana, ze gdybym zostala w firmie , to pewnie juz bym pracowala w innym departamencie. Kolezanki w Polsce juz dawno dzieci porodzily w wieku 20 lat a ja tym bylam przerazona! co wiecej widok zdjec na NK dziecka z cyckiem i sutkiem na wierzchu wywolywal u mnie bardzo negatywne uczucia. I nie moglam sie nadziwic, po co te mlode dziewczyny robia sobie te dzieci, kiedy mozna rodzic do 40 praktycznie , a teraz trzeba sie bawic, uczyc , podrozowac itd. Ale nie minal rok od tego momentu i wszystko sie odmienilo. Chyba mialam poczucie, ze co mialam zrobic i zobaczyc to zrobilam i napewno mysle,ze w duzej mierze zalezy to od wyboru partnera zyciowego, bo ze wczesniejszymi facetami nawet nie myslalam o dzieciach. A juz nie powiem wam jak mnie irytowaly pytania : "a kiedy bedziesz miala swojego dzidziusia? " mialam ochote kogos wziac za barki i lekko potrzasnac :D

Anna imie dla chlopca nie ustalone jeszcze, jak sie okaze , ze bedzie chlopiec, to bede probowala M przekabacic do swoich pomyslow, ale nie mowie hop, bo nie wiem jaki bedzie tego efekt. Nie wiem jaki jest wplyw antykoncepcji na ciaze mnoga, ale wiem, ze in vitro niesie duze ryzyko, mysle ze tutaj sie duzo stosuje, pewnie jest tez refundowane .

Sencilla, a to moze jeszcze nie koniec? Mozecie sie z R. zawsze jeszcze postarac o chlopczyka ;)

Ja jeszcze nie wiem ile chce miec, zobacze za pare miesiecy jak to jest z tym porodem
 
Ayni a juz pytania " a kiedy wesele" zawsze działały mi na nerwy:) zawsze odpowiadałam na to " jak pokryjesz koszta to nawet jutro " he he he
Ja drugiego nie planuje:) chce jedno, a czy mi sie kiedys odmieni to trudno powiedziec :) jak bedzie tak bedzie :)
 
Oj Madzia, ty wiesz... hahaha.

Najgorsze jest to, ze ludzie w Polsce patrza na Ciebie z politowaniem, z mentalnoscia rodem z czarnogrodu oceniajac Cie na stara panne a ty po prostu z politowaniem patrzysz na nich myslac : ehh... Ci to nie maja zycia za grosz, tylko rozmnazanie - pewnie mi zazdroszcza, ze ja sie wysypiam, zarabiam i podrozuje :D

reakcje z roznych punktow widzenia.

Ostatnio kolezanka pytala co u mnie, wiec jej napisalam, ze jestem w ciazy i co u nas, a ona na to : w koncu i ty bedziesz miala swojego dzidziusia :) (bleeeee) :D w koncu :D LOL. ojej jak sweet ;)

Te pytania jeszcze bardziej obrzydzaly mi wizje malzenstwa oraz macierzynstwo. Bo brzmialo to jak jakas kara, ktora musi kazdego szybko spotkac. Zeby bylo sprawiedliwie.

Wszystko przychodzi w swoim czasie , jak mi to kiedys mowili rodzice! Prawda
:tak:
 
Co do ciasta, to my przywieźliśmy sobie z Polski makowczyka na kruchym cieście i sernik wiedeński:-) hehe

nana, tak jak dziewczyny piszą...lada chwila i znowu będziesz przy nadzieji:tak::-D
 
Dzien dobry wszystkim. Jak patrze za okno to odechciewa mi sie wszystkiego - z jednej strony domu slonce a z drugiej już sie czarne chmury zbierają....
Ja dziś miałam przedsmak tego, co czeka mnie za 3 miesiące:-D. Mąż poszedł przed 4.00 rano do toalety i wrócił z psiakiem w rekach. Mówi do mnie - przyniosłem ci twoje dziecko bo płakało:-D po czym niemal natychmiast zasnął. ja bawiłam sie z malym, bo ze nic nie chciał spac. Zeszlam z nim na dól, napił się, załatwil sie i ani mysłał spac. Do samej 6.30 spacerował po naszym łóżku, potem troszke się zdrzemnął. Godzinę póxniej mąż wziął go na dól a ja mogłam pospac do 11.00.
No cóż, czas sie przyzwyczajać do nocnego wstawiania:-D


Iskierka ale masz śliczną kruszynke w łózku :) a Tobie to wygodnie tak z laptopem na kolanach??? świnstwo promieniujace hehe
To zdjęcie bylo robione na sofie w salonie. Ja już na piżamowo, bo wcześniej źle się czulam i nawet majtki mi na brzuchu przeszkadzały pomimo tego że mam takie mega XXL:-D
A laptop stoi na specjalnej podstawce z wentylatorkiem i powiem szczerze ze bardzo mi tak wygodnie - nogi wywalam na stolik, laptop na kolanach i siedzę:-D
Co do wagi to na narazie przytyłam 5,5 kg :) póki co nie mam jeszcze napadów jedzenia :) i na szczescie rośnie mi tylko brzuszek :) nic wiecej heheh
Ja już mam 10 kilo więcej. Ale własnie ostatnio jem jakby mniej - to znaczy nie obżeram się jakoś bardziej niż przed ciążą czy w jej początkach, czesto zostawiam niedojedzoną porcję, staram się jeść duzo owoców i warzywnych sałatek (bo lubię), ale to nie znaczy, że pogardzę słodkim. O ile przeszedł mi niemal kompletnie apetyt na chipsy i popcorn o tyle KitKata Chrunchips White nie potrafię sobie odmówic i obowiązkowo 1 dziennie musi być. Reszta może nie istnieć
No to witam sie:-)
Nana super fotki. I ta pierwsza samego Tymka i ta wasza wspólna. Powiem szczerze, że po Tymku w ogole nie widac ze ma jakieś problemy.
Powiem jeszcze tyle, ze na drugie dziecko zawsze jest czas - nawet po 30. Juz pisalam że moja mama urodzila mojego brata gdy miala 39, jej siostra urodziła drugie dziecko gdy miala prawie 42, ja urodze trzecie i bede miała rocznikowo 41.
najgorzej jest urodzić pierwsze po 30. Z drugim to juz nie ma takich obaw, choc czasem kobiecie trudno zajśc w ciążę.

Odnośnie bliźniąt i tabletek antykoncepcyjnych - ja brałam tabletki od 23 roku życia i nawet pomimo tego, że brałam je niemal bez przerwy (nie licząc ciąży i karmienia piersią) i w rodzinie byly blixnieta to jakoś sie tych bliźniąt nie doczekałam.
Iskierko piesek cudowny!!!!
Słodkie maleństwo...zazdroszczę takiego psiaczka...
Nawet nie wiesz ile ten psiaczek sprawil nam wszystkim radości:-D:-D:-D
 
ISKIERKO wielkie dzieki.Wiesz jak tak sie ustawi do zdjecia to nie widac .Chociaz na tym pierwszym to widac jak lezry na brzuszku to glowa leci na bok.Najwazniejsze ze ma pelna ruchomosc glowki.Fizjoterapeutka mowi ze wciaz ma lewa strone slabsza ale my juz tak tego nie widzimy.Zobaczymy jak juz bedzie chodzil dobrze czy np.nie ciagnie nozka.Pozatym jego glowne problemy sa w mozgu no a tego to oczywiscie nie widac.Jednak dobra fizjoterapia moze cuda zdzialac.Pamietam jak pojechalam z nim do polski na terapie,po jednej sesji wstal w lozeczku a wczesniej lezal jak kloda.Co dziwne siedziec nauczyl sie pozniej.
 
Ostatnia edycja:
hejka

gratuluje wózka
Ja mam w Pl maxi cosi w piwnicy -spacerówke i nie mam co z nią zrobić.........Jest po mojej dwójce więc już nie jak nowa Planujemy pojechac do Pl na 17-20maj więc chyba ja tu przywiozę Jakas chętna mama???????:)

ja zawsze chcialam mieć dwójke przed 30 z małą różnicą wieku i się udało :) więcej już nie planuję bo nerwowo bym nie dała rady Chociaż przynajmnie odchudzac się nie musiałabym

własnie moja córcia płacze na Tarzanie Jest niesamowicie wrażliwa
 
reklama
U mnie tycie od fast foodów, chipsów i innych zupek z proszku, nie grozi, bo wszystko od razu zwracam :eek:. Przed chwilą się zapomniałam i zrobiłam sobie barszczyk taki Winiary instant... długo nie był w moim żołądku. Słodyczy staram się prawie nie jeść, za to duuużo owoców ewentualnie soków 100%. Wszyscy mi mówią, że jak na początek 8 miesiąca, to ja jakaś mała jestem :rofl2:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry