reklama

Holandia

reklama
Witam!

Ja właśnie z basenu wrociłam Tymek już zasnąl bo dużo wrażęń miał, kolega z dwójką dzieci został a mąz z koleżanką na bazar pojechali....

Co do imprezy na Museumplein to nie ma w tym roku nic bo przenieśli to zaraz obok mnie-na stadion Olimpijski(imprezy do 20)....no i znowu się cieszę że parking podziemny mamy...auta nikt nie zdewastuje.
Ja w tamtym roku uczestniczyłam w Dniu Królowej i byłam w ciąży, tłum mnie nie zdewastował bo w niego nie wchodziłam....chodziłam tam gdzie mniej ludzi a klimat tego też można było poczuć...specjalnie mieszkaliśmy wtedy w samym centrum Amsterdamu w hotelu(bo dopiero mieszkania przyjechaliśmy szukać). Było fajnie, chociaż nie szalałam...
No ale te targi staroci to mnie rozwalają:-D....ale podoba mi się że dzieci grają na różnych instrumentach i pokazują inne umiejętności i w ten sposób zbierają pieniążki...:tak:

W Keukenhof nie byliśmy:-(...ale liczymy że się wybierzemy, jesteśmy dobrej myśli że pogoda troszkę się poprawi(tzn. nie będzie padać)
Wczoraj w nocy poszłam z koleżanką do dzielnicy "kobiet pracujących" i trochę się koleżanka zdziwiła że tylu facetów korzysta z usług i nawet patrzyłyśmy że jedno okienko "zwolniło się" po 4 minutach :szok::-D

A co do tv to ja mam tylko holenderską ale raczej rzadko oglądam...jeśli już to jakiś film/ serial z internetu-z podłączeniem do tv co by na małym monitorze nie oglądać.

Miłego i pogodnego weekendu...
 
Hejka!

Łoooo matko, ale sny macie :szok: mi swojego czasu noc w noc snilo sie ze ktos sie wiesza, obok jednego wisielca stalam na metr i widzialam dokladnie jego twarz bleeeeee, dobrze ze teraz juz nic takiego mnie nie nawiedza, straszne to byloo :szok::eek:
:oo:

Robale jaki sliczny kurczaczek :) a ja wczoraj bylam na spacerku w parku i byly takie kurakowe-kaczki z pisklaczkami, to je pokarmilysmy chlebkiem troszke, ale byly glodne :szok: a jak wracalysmy to jeszcze natrafilysmy na kaczke z .... 12 malymi kaczuszkami.. :)) jakie slodkie, sliczne mialy kolory i taki rozczochrany meszek piorkowy ehehehehe :)) jak pozniej zgram zdjecia na kompa to wam pokaze :)
 
Ostatnia edycja:
hejka
ja dziś krótko w pracy, teraz już wolne, ale pogoda nie dopisuje więc i tak jesteśmy w domu.

Robale ale miałaś sny, ja w sny wierze, przeważnie jak się coś złego przyśni to się sprawdza, a najgorzej jak się śnią wypadające zęby, aż się boję tego snu, raz się mi sprawdził, za pare tygodni zmarł mój tata:(

Co do święta królowej ja uwielbiam targi staroci, mój się w tym lubuje i po trochu zarabia na tym więc to dla nas okazja aby coś ciekawego i taniego kupić:)
Sencilla powodzenia z teściami oby miło i bezkonfliktowo przebiegł Ci ich pobyt u was.
Pozdrawiam i miłego długiego weekendu dla was!

mmmm serniczek ale bym zjadła:-)
 
Clauditka ja też lubię flomarki. Fajne rzeczy można wyrwać, ostatnio M wyrwał wzmacniacz i 4 części do niego za 50euro, to nie dużo bo w Pl oglądaliśmy to kosztuje ok 1200 zł:szok::-) :-)
 
dziewczyny mam taki dylemat, jest w raz w roku wyprzedazowa noc, sklepy sa do 1 czy 2 w nocy otwarte i sa duze przeceny... raz byłam na takiej nocy ale dawno temu i nie pamietam czy to chodzi o Swieto krolowej czy to jest na wakacjach ....
 
reklama
Witam wszystkie panie.
Ja dopiero teraz znalazłam chwilke czasu na forum, choć pobudke mieliśmy dziś baaaaardzo wczesna jak na sobotę:-D:-D:-D
O 6.00 rano obudziło nas piszczenie Snoopiego z dołu i nie bylo siły - mąż musiał wstać i iść do niego. Wyszedł z nim na chwilke na dwór, a potem przyniósł go do naszego łóżka. Mały szalał aż do 8.00, w końcu mąż się zlitował i zszedł z nim na dół. ja mogłam pospać do 10.00
Mialam dzis stresa, czy zdążę odebrac zamówiony chleb. Jak wiecie jestem bez samochodu i musialam czekac na kumpla, który miał nam ten samochód "postawić na nogi". Na szczęscie przyjechał o 12.30 i zabral mnie do sklepu.
Niby mogłam posłać męza na skuterze, albo córkę na rowerze, ale problem jest tego typu, że co sobote sama, osobiście odbieram zamówiony chlepek i nie bylam pewna czy ten gościu sprzeda go któremuś z nich. W dodatku mąż nie zbyt umiałby się dogadać.
No, ale chlebek odebrany. Najpotrzebniejsze zakupy zrobilam w pobliskim sklepie. Z racji drożyzny kupiłam to, co naprawde jest mi niezbedne na dziś i jutro. W poniedziałek w ostateczności mogę iść na kebaba.
Nasze autko już zrobione (uffffffffff), teraz mąż pomaga zreperować drzwi w samochodzie kolegi. Mają więc zajęcie.
Dzieci odkurzyły górę, ja cały dół. Wieczorem tylko przetrę podłogę, bo teraz to mi jeszcze naniosą piachu.
Obiadek też juz gotowy - dziś spaghetti na "tapecie"
A u mnie serniczek już się piecze :).
A zapomniałam się pochwalić, mamy nowego członka rodziny - kurczaczka :-D:-D szef wyskoczył z tekstem do m abym się nim zaopiekowała bo inne kurczaki go dziobią, to co miałam zrobić adoptowałam biedaka, mam nadzieję że mi go później nie zabierze :tak:
Robale, sny masz idealne na horror:-D Co do kurczaczka - będzie dobry na rosół???
Ja mam serniczek mrożony z LIDL-a. Na jutro sobie upiekę :-D:-D

Co do snów, staram się nie przywiązywac do nich wagi. Moja teściowa zawsze mówi o snach i wszystko u niej ma znaczenie - zeby, włosy itp. Zawsze się z tego śmiałam, ale... Własnie była taka noc, że śniły mi się włosy. Pamiętałam ten sen jeszcze długo po obudzeniu. jakoś tak nie chciał mi ten sen dac spokoju i sprawdzilam (po raz pierwszy w życiu) jego znaczenie.
Wg senników (i mojej teściowej) sen o włosach oznacza nieszczęscie. Przypomnialam sobie o tym śnie kilka tygodni później, gdy okazało się, że w tajemniczych okolicznościach znikneły mi z portfela dwie karty do bankomatu a z konta 450€:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry