Sencilla nie dostałam twojego smsa bo pare dni przed wyjazdem do Polski Ernest wrzucił mój tel do pralki....


:-

rofl2:
I po prostu nie działa...szkoda tylko mi numerów bo jak sie okazało wszystkie zapisałam na tel zamiast na karcie sim

!
Co do wózka ja bym wzięła jeden za drugim na twoim miejscu...
Mam już dwójkę maluchów

,pare razy jeżdziłam czymś takim i polecam.
A mała siedząc z przodu bedzie widziała cały świat, nie martw sie ze ci wypadnie.
Przyzwyczai sie i bedzie siedziec, a mały spokojnie utnie sobie drzemki.
Co do pracy; pracuje w domu u holenderki - ona ma stwardnienie rozsiane(32lata)
opiekuje sie domem-sprzatam prasuje zakupy itp.
No ona własciwie nic nie robi prócz rehabilitacji,konsultacji i prób utrzymania sie czasami na nogach (to w gorsze dni):-(
Jest dla mnie jak siostra, uwielbiam ją...
Nie pracuje duzo 2-4 dni w tygodniu w zależności od potrzeb...ale zawsze to ok.600 euro zarobie na jakies wydatki.
I duzy plus bo dzieci są ze mną...;-)
Dom jest dostosowany bo ona sama ma 5lat chłopca i 3.5 dziewczynkę...
Znam ją odkąd tu przyjechałam to była moja pierwsza praca, a teraz pracuje u niej legalnie-choć płaci mi social....
Jeśli chodzi o spanie moich dzieci to mały śpi całą noc aż do 7.00
Zasypiają różnie czasami ok 20 czasami ok 22 (to najpóźniej)
Nie narzekam:-);-)
Kamila ja też nic nie wiedziałam o operacji twojego malucha...
To nic poważnego,tak?
Pa