reklama

Holandia

No to wszystko możliwe jeszcze :-)
Jedyne co ostatnio mój małżonek zauważył że mam sterczące sutki :-p
Natomiast w pierwszej ciąży to już w tydzień po zapłodnieniu miałam obrzmiałe piersi, a mdłości i wymioty towarzyszyły mi od 5 do 13 tc....co teraz mnie czeka to się okaże ....spadam po zakupy, do wieczora kobitki ;-)
 
reklama
Hejka!
PaulinaAnna no to trzymamy kciuki za pozytywny wynik twoich starań...:-D
I gratuluję postepów córeczki...:tak:
Ale sie rozpisałyście....!
Widzę,że temat "poród" jak rzeka jest...ile kobiet tyle doświadczeń i opinii...
Pauka ja urodziłam synka 4600g w domu i wcale nie cierpiałam...;-)
A na obiadek dla nas mamy dziś racuszki z jabłkami,bo Karina łazi od rana za mną z tym pomysłem...:rofl2::-D
Do znowu...
 
hej dziewuszki
nie nadazam z czytaniem Waszych postow :tak:
Aniu, no ja slow nie mam co do naszej "koordynacji" : dzis racuchy jablkowe mielismy na sniadanie :tak::-D
A na obiad kalafiorowa i kurczaczek na drugie.
Czestuje kawka, kto pije? A do kawki mam placek a rabarbarem, wczoraj upieklam:tak:
|Dzis moja Marys zrezygnowala z drzemki, wiec mam caly czas dziecie moje na glowie :happy::rofl2::sorry2:
 
ja tez padam z nog...dwie godziny chodzilysmy zeby zapamietac najblizsza okolice... kurcze przyzwyczailam sie do tamtej dzielnnicy... ale coz...

co do porodu to miałam straszny ze juz bym nie chciala tego drugi raz przechodzic:crazy: gdy pojechalam do szpitala z krwawieniem, lekarz stwierdzil mi ze mam rozwarcie na 1cm i ze jeszcze tydzien dwa pochodze( wiec nie zostalam sama w szpitalu) na drugi dzien tez w nocy pojechalam znowu bo mialam skurcze co 4min a lekarz na to ze nie mam wiekszego rozwarcia to pewnie skurcze przedporodowe(badał mnie murzyn- choc nie jestem rasistka) z bolu nie moglam wytrzymac wiec pojechalam do innego szpitala gdzie okazalo sie ze wody plodowe juz byly zielone. wiki byla sina,miala cale drogi oddechowe oczyszczane z tych wod... no i przy kazdym skurczu krzyczalam jak glupia bo tak mnie bolalo, pod kroplowka 4godziny i urodzilam.
 
Sencilla moj też dziś nie chciał spać ale więcej mu nie odpuszcze bo marudzi...........:wściekła/y:
aniahaven korzystasz z usług kosmetyczki? masz może jakieś namiary na Polkę w naszych okolicach?
 
A mnie rozklada chorobsko jakies :crazy: Z nosa mi cieknie, glowa peka, rece i stopy mam lodowate a policzki mi doslownie plona :baffled:
Poza tym od wczoraj boli mnie lewy jajnik, ale to chyba bol owulacyjny, bo wczoraj zrobilam test owulacyjny ( na okazje rozpoczecia staran nabylam takowe testy w liczbie 50 sztuk :rofl2:) i wyszedl mi pozytywny.

Skoro mowa o racuszkach z jablkami to poprosze o przepis, bo bardzo lubie, ale nie wiem jak zrobic :tak:
 
Hmmm... u kosmetyczki to ja dawno nie byłam...:sorry2::-D
Ale mogę sie zorientować, bo o nowym salonie fryzjerskim coś słyszałam ale nie wiem czy robią coś jeszcze...
Za to napewno cos takiego znajdziesz na niedzieli.nl! Popatrz...
Sencilla a jak twoja mała z siusianiem na nocniczek...?:nerd:
Ja wam powiem szczerze że my z tym nocnikiem się bawimy od paru miesięcy.
I dzisiaj mój synek po zrobieniu kupki do pampersa poinformował mnie,że ma "eeee":-D:tak:...
Nago on tez biega i bardzo go interesuje co sie dzieje,e leci mu po nogach...:rofl2:
Myśle MaRita że to jego czas...Karina tez tak zaczynała...:tak:
MaRita jakieś choróbsko atakuje wszystkich.
Moi jeszcze zdrowie,ale po ostatnich zwierzakach mysle że polegną...:-(
Tylu chorych dzieci jeszcze nie widziałam...
Tak jak mówiłaś wszędzie zielone gille!
Pozostaje mi tylko czekać i uzbroić się w medykamenty...:-);-)
 
Witam
Ale się rozpisałyście:szok::szok::szok::szok::szok:
Ma-Rita mój Oli na nocniczku siedział może z 3 razy w tym do zdjęcia, nie wysadzam go jeszcze raczej się nocniczkiem bawi. Jeśli latał bez pampersa to też nie zdażyło mu się zrobić siku. Codziennie przed kąpaniem lata bez pieluszki i też nie udało mu się wykładziny zalać:laugh2::-D. Oli traktuje nocnik raczej jako zabawkę:tak::-D
Ma-Rita dziewczyny podawały kiedyś przepis: 0,5kg mąki, 0,5l mleka, jajko i jabłka starte na tarce lub pokrojone w kostkę:tak: (jeśli się mylę proszę mnie poprawić):-)
Mam pytanie, któraś z Was planuje w przyszłości trzeciego bobasa???:-)
 
reklama
Anetko, my planujemy :tak: i nie tylko trzeciego ;)
Tylko na razie potrzebujemy przerwy, zwlaszcza ja, haha, nie chce sie wykonczyc :-D
Ma-Rita, jesli chodzi o racuchy, to ja je robie- jak zreszta prawie wszystko-"na oko". Robie je z tych samych skladnikow, co nalesniki, ale tak, aby bylo troche gestsze. I do tego jabluszka starte na tarce. Aha, a czasem zamiast krowiego mleka daje mleko kozie zsiadle, super wychodzi!
Ania, wyslalam Ci maila ze slowami do druku w Adobe.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry