Hej dziewczyny,
Aga mój facet jest Holenderem to prawda, ale przez pierwsze 3 lata naszej znajomości rozmawialiśmy tylko i wyłącznie po holendersku.
Dopiero jak zmieniłam pracę (rozmowę kwaliifikacyjną przebrnęłam w języku angielskim - pytali mnie po holendersku a ja odpowiadałam po ang), musiałam obiecać szefowi, że nauczę się mówić po hol, bo z rozumieniem nie miałam problemu.
Wszyscy w pracy mówili do mnie po holendersku a ja odp po ang.
No i tak po ok 3 miesiącach szef przyszedł do mnie i pyta jak tam mój język

No a ja sztuczny uśmiech na twarzy i mówię że jeszcze nic, że to za szybko, a on do mnie "no to jazda na kurs"

I tak sie ugadaliśmy że w każdy piątek pracowałam tylko do godz. 12, jechałam do domu zjeść i od razu wskakiwałam w samochód i jechałam na kurs :-)
No i od tego momentu jak poszłam na kurs, dobiero mój facet zaczął gadać do mnie po hol.
A jak już byłam po kilku lekcjach, to okazało się, że ja po holendersku umiem już trochę mówić, tylko mam jakąś blokadę języczną. Bałam się powiedzieć cokolwiek, bo bałam się że powiem źle i będą się ze mnie śiać. Ale jak już się przełamałam to teraz gęba mi się nie zamyka.
Książki które zakupiłam specjalnie na kurs, leżą na półkach. Chciałabym jeszcze kiedyś do nich wrócić i je sama w domu przerobić, ale do samodzielnej nauki weny brak
Ania mój język nie jest jakiś super, ale wszędzie się dogadam bez problemów. Pisanie też idzie mi nie najgorzej. Średnio u mnie z gramatyką.
Karola sorry za pomyłkę. Chodziło o Olgunię :-)