jeszcze nie. nie tule. zadzwonilam do poloznej. mam jednak zadzwonic jak skurcze beda co 5 minut. wtedy przyjedzie do mnie apoki co czekac... na szczycie skrczu to najbardzie pomaga zaciskanie piesci... i zwiniecie sie bardzie w precelka... a po wszystkim przechodzi i moge zyc. ale jak złapie to trzyma minute czasami poltorej...
sie odzywam ale troche spałam a mały to głodomor więc wisi na cycu...

