Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Nie pojechalam na zakupki, bylam z Karolka na spacerku. Supe sloneczko, troche sie dotlenilam. kosmetyki to wieczorkiem kupie. Bede bez dzieci to sie "podelektuje" zakupami.
Szczgolnie, ze u mnie to juz za nimi biegasz... Nie posiedza w wozku, o nie... Marcin na tym etape jeszcze tolerowal wozek, ale to nie Karolka, ona nie potrzebuje wozka, ona biega na nozkach bardzo duzo, sama chodzi po schodach i zlosci sie jak chce jej pomagac. Ona chce ak braciszek...
U mnie to od rana sypie snieg....wrrrr kiedy w koncu skonczy sie ta zima Nie lubie tej pory roku...zdecydowanie lepszy humorek dopisuje mi latem A Wy nie macie juz dosyc tego sniegu?, oblodzonych chodnikow? Ile razy juz grozil mi upadek tego nie zlicze...No i mogloby to zaszkodzic dzidziusowi
fakt zima jest do kitu tez juz sie niemoge doczekac wiosny i spacerow i konca tych wszystkich warstw
u nas w kraku tez pada non stop ....ups przepraszam na chwile przestalo
a ja dzisiaj stwierdzilam , ze po tym chorowitym weekendzie ide sobie zrobic dobrze tiny tiny zakupki ;D ;D ;D
A jak wasza zima?? Bo ja nie chce klac, wiec wole sie nie wypowiadac...
Samopoczucie mam dzis dobre i humorek tez, moze dlatego, ze wlasnie skonczylam czytac najnowszego Harrego Pottera... No i co, znowu nie mam co czytac, a mialo byc tak pieknie... Zaczelam wczoraj wieczorem i myslalam, ze chociaz do jutra bede miala zajecia, a tu lipa...
karoo znam ten bol , bardzo lubie te ksiazki , najgorsze bylo to , ze go przeczytlam juz jakis czas temu w orginale i poprostu nie moglam wytrzymac , tak mnie wiercilo zeby poopwiadac wszystkim co sie dzialo , szczegolnie mojemu ojcu ktory jest fanem pottera a angileskiego nie umie , za kazdym razem jak mnie widzial to mowil ...nic mi nie mow !!!!
Dziś mam doła wielkiego, jak Rów Mariański A wszystko przez mojego ojca, który wczoraj przy rodzinnym obiedzie nazwał mojego Dzidziolka "majstrukiem" czyli bękartem wg nie-wiem-jakiej nomenklatury.... Skunks....
Wk!@#$%&* się jak cholera, obiad szybko się skończył i pewnie się baaardzo długo nie powtórzy, wróciliśmy z P. do domu i prawie całą noc przepłakałam. Teraz "jadę" na melisie i smutno mi okropnie.....