Moja kochana Majeczko wiem co czujesz ale nie wolno sie poddawać, ja jestem właśnie po odwiedzinach mojej siostry, jej synek ma 9 miesięcy i byli u nas 2 godzinki ale mały tak płakał i psocił że już tego miłam dość, mowie o tym dlatego że czasem pomaga mi myślenie o dziecku jao czymś negatywnym coś co chce odwlec, uciec jeszcze troche przd obowiązkami, musze przyznać ze takie okłamywanie sienie czasem skutkuje bo wszystko ma swoje plusy i minusy, jeśli nie bedziesz mi9ała swoich dzieci to zaadoptujecie i bedziecie je kochać tak samo albo mocniej, mimo że nie nbedzie w nim waszych cech, ktośkiedyś powiedział że próżnością jest chec posiadania dziecka po to ążeby zobaczyć jak ono bedzie wyglądać do kogo bedzie podobne i czy wogóle jesteśmy płodni, dlatego nie martw sie zobaczysz że sie uda, wiara i nadzieje to wszystko czego potrzebujesz w tej walce i oczywiście kochającego męzza