Ja jestem mamą 21-miesięcznego Kuby, a w brzusio zamieszkało drugie maleństwo, które powinno być z nami na przełomie września i października. Mąż twierdzi, że jego ideał to 2+2 ale mi po cichu marzy się trzeci brzdąc, tak na odmłodzenie, za kilka lat.
Sytuacja byłaby jak u mnie w domu, bo mam dwóch braci, starszego o 2 lata i młodszego o 7 lat. Gdyby nie było Młodego, nie wiem jakby wyglądało nasze życie. Ja i starszy brat dawno się usamodzielniliśmy, a młodszy brat - teraz student - ciągle na garnuszku u rodziców. Ale myślę, że wychodzi to im na dobre, bo wciąż czują się bardziej rodzicami, a nie dziadkami. Młody to takie spoiwo rodziny, łącznik między nami wszystkimi.