reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Mamy prawie 500 zgłoszeń! Prosimy o więcej! Wiem, że nie jest najłatwiejsza, ale obiecuję, że zrobimy wszystko, żeby spełnić wasze oczekiwania. Im więcej nam dacie info, tym więcej będziemy mogli zrobić. A ja dziękuję i jeszcze raz dziękuję :) Wypełnij ankietę, proszę. aniaslu - kliknij

    Nowa aplikacja do forum na smartfony

    Ufff. Długo to trwało, ale wreszcie możemy Wam pokazać nową wersję aplikacji na smartfony. Nie jest jeszcze idealna, ale Wasze uwagi pomogą nam doprowadzić ją do perfekcji. Linki i miejsce do wysyłania uwag - w tym wątku.

reklama

Ile trwa poronienie

EwaB.

Początkująca w BB
Dołączył(a)
11 Listopad 2019
Postów
17
Rozwiązania
0
Cześć kochane
Niestety 2 dni temu zaczęłam płacić, w szpitalu okazało się że nie ma zarodka a pęcherzyk nie wygląda prawidłowo ( 10 tydzień 😭), na ostrym dyżurze powiedziano mi że dziwnie to wszystko wygląda w środku. Ale moje pytanie jest : ile dni się roni to już trzeci dzień jak boli mnie brzuch i przy załatwianiu leci trochę krwi ( jak na okres - tylko jak nie mógł by się zacząć). Czy bezpieczne jest poronienie które trwa kilka dni? Dodałam iż szpital odesłał mnie do domu, żebym sama poroniła. Strasznie się męczę, w dwóch poprzednich ciążach zostawiano mnie w szpitalu i odbywało się wszystko pod kontrolą lekarzy. Boję się że kilka dni to długo i może mi się coś stać.

Najgorsze, że pokochałam to co we mnie było a teraz już nie ma mojego aniołka.
 
reklama

zoja81

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2019
Postów
1 489
Rozwiązania
0
U mnie w 10 tc ciaza byla wielkosci mandarynki - takie cos 'urodzilam' to bylo chyba pekniete lozysko :( o innych atrakcjach, ktore dane bylo mi zobaczyc nie bede pisac 😭
 

89karola80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Październik 2019
Postów
203
Rozwiązania
0
Cześć kochane
Niestety 2 dni temu zaczęłam płacić, w szpitalu okazało się że nie ma zarodka a pęcherzyk nie wygląda prawidłowo ( 10 tydzień 😭), na ostrym dyżurze powiedziano mi że dziwnie to wszystko wygląda w środku. Ale moje pytanie jest : ile dni się roni to już trzeci dzień jak boli mnie brzuch i przy załatwianiu leci trochę krwi ( jak na okres - tylko jak nie mógł by się zacząć). Czy bezpieczne jest poronienie które trwa kilka dni? Dodałam iż szpital odesłał mnie do domu, żebym sama poroniła. Strasznie się męczę, w dwóch poprzednich ciążach zostawiano mnie w szpitalu i odbywało się wszystko pod kontrolą lekarzy. Boję się że kilka dni to długo i może mi się coś stać.

Najgorsze, że pokochałam to co we mnie było a teraz już nie ma mojego aniołka.
Ja ronilam samoistnie w domu jakieś 4-5 dni, ból był okropny. Bolało podbrzusze, czułam jakby ktoś mi krzyże łamał 🤨 Kilka nocy przepłakanych z bólu fizycznego i psychicznego 😞
GIN nie kierował mnie do szpitala, bo trafiłam do niego z plamieniem. Na wizycie przekazał mi, że źle to wygląda, bo ciąża się nie rozwija. Po 3 dniach mialam kontrolę na której przekazał, że wszystko kieruje się w stronę ujścia i poronie samoistnie i tak też się stało.
Strasznie to przeżyłam (1 ciąża) i zarzekalam się, że koniec, nigdy więcej, a dzisiaj jestem w 13 tygodniu ciąży ❤
Tobie też się uda 🌷 jestem z Tobą myślami ❤
Ja też pokochałam mojego aniołka 😇
Nigdy wczesniej nie miałam takiej świadomości, że może coś takiego się stać, że może zatrzymać się serduszko itd. Gdy to mnie spotkało, dopiero dowiedziałam się jaki to jest powszechny temat 😞 W moim otoczeniu: (o których wiem)
- dwie dziewczyny poronily
- zatrzymało się serduszko w 12 tc
- urodzila martwego dzidziusia w 5 miesiącu
To jest straszne co się dzieje, ale trzeba być dobrej myśli ❤
 
Ostatnia edycja:

Patrycja35

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Czerwiec 2019
Postów
2 040
Rozwiązania
0
U mnie byla.ciaza biochemiczna...a mimo to krwawilam ok 7 dni

Mysle ze kazdy organizm inaczej
Dobrze by było bys po ustaniu krwawienia pokazala sie u lekarza by sprawdzil czy wsio jest ok..trzymaj sie cieplutko!❤
 

c_or_nelia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Październik 2019
Postów
1 178
Rozwiązania
0
Porównywanie ciąży biochemicznej do 10 tygodnia ciąży nie ma sensu. Przy ciąży biochemicznej dostajesz normalnego, ale wydłużonego często krwawienia i nie ma takich bóli.

Przy ciąży, w której była autorka wygląda to zupełnie inaczej. Ból jest niemiłosierny, a krwawienie długie i bardzo obfite. Najpierw następuje wydalenie wszystkich „resztek”, które powinno trwać około tygodnia, później jak macica już wszystko wydali to następuje „okres”, który trwa często nawet i dwa tygodnie.

U mnie poronienie trwało 5 dni, ale się nie udało, zarodek się tylko wydalił, a reszta była nadal. Potem były tabletki przez dwa dni, ale też nic to nie dało i łyżeczkowanie, po którym krawiłam 15 dni, więc w sumie 22 dni. To było w ósmym tygodniu.

Uważam, że powinni jednak zostawić Cię w szpitalu i chociaż podłączyć Ci kroplówki przeciwbólowe, a nie wysyłać bez kompletu informacji do domu. Krwawić możesz długo niestety i może się wcale to nie udać i i tak wtedy będziesz musiała wrócić do szpitala na zabieg.
 

Kasiula1431

Fanka BB :)
Dołączył(a)
27 Sierpień 2019
Postów
277
Rozwiązania
0
Cześć kochane
Niestety 2 dni temu zaczęłam płacić, w szpitalu okazało się że nie ma zarodka a pęcherzyk nie wygląda prawidłowo ( 10 tydzień 😭), na ostrym dyżurze powiedziano mi że dziwnie to wszystko wygląda w środku. Ale moje pytanie jest : ile dni się roni to już trzeci dzień jak boli mnie brzuch i przy załatwianiu leci trochę krwi ( jak na okres - tylko jak nie mógł by się zacząć). Czy bezpieczne jest poronienie które trwa kilka dni? Dodałam iż szpital odesłał mnie do domu, żebym sama poroniła. Strasznie się męczę, w dwóch poprzednich ciążach zostawiano mnie w szpitalu i odbywało się wszystko pod kontrolą lekarzy. Boję się że kilka dni to długo i może mi się coś stać.

Najgorsze, że pokochałam to co we mnie było a teraz już nie ma mojego aniołka.
U mnie trwało to równe 2 tyg. Tzn przez 5 dni krew A później plamienia które raz znikały raz się odnawialny. Zaczęłam robić 14lutego w walentynki A skończyłam 28 lutego w urodziny :(:(. Też 10 tc bez łyzeczkowania, co 3 dni usg u lekarza,
 

zoja81

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2019
Postów
1 489
Rozwiązania
0
W 10 tc tak jak pisza dziewczyny - tydzien bolu. Pamietaj ze mozesz brac tylko przeciwbolowe - !!zadnej nospy!! - macica musi sie obkurczac zeby oczyscic.
Mi pomagalo czeste wchodzenie pod prysznic - na zasadzie podmywania a nie kapieli. Przy strumieniu cieplej wody skierowanej na brzuch - podbrzusze latwiej bylo z ujsciem tego co organizm sie pozbywal.

Bol, stan podgoraczkowy, chodzenie po scianach bo czesciowo krecilo mi sie w glowie a czesciowo nie mialam sily. Brak apetyty. No i na ostatnim etapie straszne pieczenie tuz nad koscia lonowa - odklejaly sie resztki lozyska chyba i potem cisza i tylko krwawienie jak przy okresie.
W sumie o ile pamietam okolo 22 dni.
 

89karola80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Październik 2019
Postów
203
Rozwiązania
0
Ja przechodziłam znacznie krócej 🤔 może dlatego, że był to 2 miesiąc, ale ciąża była znacznie młodzsza🤔 Ból fizyczny był okropny, myślałam, że umieram 😞 Zawsze miałam bardzo bolesne miesiączki i myślałam, że nic gorszego (w sensie bólu) nie może być 😋 Mi lekarz zalecił 3x1 ibuprom forte. Po kontroli u lekarza dostałam 2x1 duphatoson (na wywołanie okresu). W 9 dniu brania zaczęłam plamic, więc odstawilam, dostałam okres. Po kontroli lekarz dał zielone światło.
 

89karola80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Październik 2019
Postów
203
Rozwiązania
0
U mnie w 10 tc ciaza byla wielkosci mandarynki - takie cos 'urodzilam' to bylo chyba pekniete lozysko :( o innych atrakcjach, ktore dane bylo mi zobaczyc nie bede pisac 😭
To jest takie smutne 😞 Nigdy wcześniej nie przypuszczalam, że coś takiego dzieje się na porządku dziennym. To jest straszne.
Trzeba być dobrej myśli, że następnym razem wszystko będzie dobrze.
W ogóle forum uswiadomilo mnie z jak wieloma problemami zmagają się kobiety w ciąży (niewydolność szyjki, niewystarczająca ilość wod plodowych itd.) 🤷‍♀️ Zawsze miałam w pamięci, uśmiechnięte, spacerujące kobiety w ciąży 🤰🏻 nie zastanawiałam się jakie to wszystko jest skomplikowane 🤦🏻‍♀️
 
reklama

zoja81

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2019
Postów
1 489
Rozwiązania
0
To jest takie smutne 😞 Nigdy wcześniej nie przypuszczalam, że coś takiego dzieje się na porządku dziennym. To jest straszne.
Trzeba być dobrej myśli, że następnym razem wszystko będzie dobrze.
W ogóle forum uswiadomilo mnie z jak wieloma problemami zmagają się kobiety w ciąży (niewydolność szyjki, niewystarczająca ilość wod plodowych itd.) 🤷‍♀️ Zawsze miałam w pamięci, uśmiechnięte, spacerujące kobiety w ciąży 🤰🏻 nie zastanawiałam się jakie to wszystko jest skomplikowane 🤦🏻‍♀️
Tak jest smutne 😭
I kolejne ciaze po takich przezyciach budza lęk.
U mnie aktualnie 35 tc - to byl czas strachu, wypierania w podswiadomosc i niedowierzania... Jeszcze teraz mowie, ze uwierze dopiero jak dziecko sie urodzi. Oczywiscie ciaza byla od poczatku zagrozona :(
 

89karola80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Październik 2019
Postów
203
Rozwiązania
0
Tak jest smutne 😭
I kolejne ciaze po takich przezyciach budza lęk.
U mnie aktualnie 35 tc - to byl czas strachu, wypierania w podswiadomosc i niedowierzania... Jeszcze teraz mowie, ze uwierze dopiero jak dziecko sie urodzi. Oczywiscie ciaza byla od poczatku zagrozona :(
Ja obecnie jestem w 13 tc. W 11 tc zaczęłam plamic i dostałam leki i mam się oszczędzać. Moje oszczędzanie przerodzilo się w leżenie, bo boję się o maleństwo. Mam problem, że kosmowka zachodzi całkowicie na ujscie i może przerodzic się w lozysko przodujace 😞 Więc cała ciaza w stresie, bo plamienia/krwawienia moga być cały czas 😞
 
reklama
Do góry