aniag78
Fanka BB :)
Vivienne - tak miała na imię moja prababcia i miałam nazywać się ja, gdyby nie moja babcia ubóstwiająca typowe imiona... I zostałam Anną, których w moim roczniku było na pęczki. Żadna frajda, gdy w klasie masz aż 9 imienniczek 
Najlepiej wybrać imię międzynarodowe, które w każdym kraju brzmi podobne. I żadne popularne, ale też żadne dziwaczne
Miała nam się urodzić Elena (nie podoba mi się wersja Helena), a urodził się Erik
Podoba mi się Natalia, Sofia, Alicja.

Najlepiej wybrać imię międzynarodowe, które w każdym kraju brzmi podobne. I żadne popularne, ale też żadne dziwaczne
Miała nam się urodzić Elena (nie podoba mi się wersja Helena), a urodził się Erik
Podoba mi się Natalia, Sofia, Alicja.

