u nas przy córce teściowa się wtrącała, tzn może nie tak wprost ale ledwo potwierdziło się że będzie córa to przy byle okazji podsuwała propozycje imion, a już szczególnie upodobała sobie Zosia, hmmm ja nawet takiego imienia nie brałam pod uwagę, możne nie tyle że mi się nie podoba bo nawet sie nad tym nie zastanawiałam ale sam fakt że to był jej pomysł to ja byłam nastawiona anty i powiedziałam że córce na pewno tak na imię nie dam , z innych jej świetnych pomysłów to podrzucanie imion takich jak ktoś dał, a to córka sąsiadki, a to ktoś z pracy itp. też "super" pomysł dać dziecku na imię jak juz jest w rodzinie kilka o takim samym beznadzieja, ja wręcz odwrotnie chciałam takie jakiego nie ma w naszym otoczeniu a nie jedno z najbardziej popularnych, teraz też się tego trzymam
poza tym też uważam że miała okazję się wykazać nadając imiona swoim dzieciom a nie wnukom