Cześć!
A ja mam problem odwrotny - w zasadzie wszystko to, co mi się podoba jest "w użyciu" w najbliższej rodzinie. Na razie udało nam się uzgodnić imię dla dziewczynki - Aleksandra (Ala).
Z chłopcem jest dramat, bo mój mąż ma na imię Józef, jest synem Józefa, wnukiem Józefa itd. to pewnie już domyślacie się jaka jest forsowana wizja. I co z czymś takim zrobić?? Łaskawie godzi się na Józefę lub Józefinę - ale to w ogóle odpada....