Dla mnie dziwne jest jak ktoś ma tylko jedno imię, od zawsze było tak, że dawano dwa imiona... Zastanawiamy się z mężem jeszcze nad drugim imieniem dla córeczki. Miała mieć po mnie, czyli Wanda Natalia, ale myślimy czy dać jej imię po mojej mamie i śp babci (czyli mamie mojej mamy, bo tak samo miały na imię) nazywała by się - Wanda Bronisława. Jak myślicie? W moim pokoleniu nie ma tego imienia to będzie chociaż w części w następnym... 
a ja Gertrudę
.
czy się nimi przejmowaliśmy? NIE:-) to nasz synek i jak świat światem NIGDY nie znajdziemy imienia, które zadowoli wszystkich, więc kluczem niech będzie zadowolenie rodziców:-)a starsze pokolenie? mieli swój czas, a tym bardziej Tymoteusz to piękne biblijne imię, skoro Mateusz, Łukasz nikogo nie rażą to czemu nagle Tymoteusz jest udziwnione?
a co do argumentu, ze mały będzie zły: a jaka pewność że jak dacie mu imię Jaś, Marcin, Mariusz czy jakkolwiek inaczej to będzie mu się podobało?z całym szacunkiem ale dla mnie taki argument to tylko o kant tyłka trzasnąć:-) a apropo udziwnienia: dla każdego co innego bedzie udziwnieniem:-) a wielokrotnie spotkałam się z tym, że osoby o niepospolitych imionach były wręcz z nich dumne:-)
choć coś mi się zdaje, że K. nie będzie za tym...