Wow! No to bardzo ambitnie

trzymam kciuki za realizację

My póki co żyjemy od wizyty do wizyty...teraz może znów moja mama przyleci tylko nie wiem czy jeszcze w wakacje czy już we wrześniu..potem może siostra z mężem i córeczką ..myślę że do końca roku tak nam minie na odwiedzinach..teściowa niestety pewnie też jeszcze raz zawita w tym roku

Do pracy mam wracać jakoś w lutym i dlatego że nie bardzo chcę tam dalej pracować po ost akcjach szefowej to juz w grudniu bd musiała szukać czegoś innego..
My z kolei mamy jeszcze 3 zarodki..póki co to temat nie-ruszany u nas w domu ale wczoraj mi się sniło że byłam w ciaży i tym razem czułam że to bdz dziewczynka.
Zawsze marzyłam by mieć parkę ale zobaczymy czy będzie nam dane..póki co mały jest tak cudowny że nam wystarcza

W ogóle totalnie nam/mi odbiło na jego punkcie..czuję się taka szczęśliwa że czasami aż sie boję że coś sie spierd..bo to przecież niemożliwe być tak szczęśliwym...nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi