Co dla siebie to odpowiem Ci może w przyszłym tygodniu. Jeszcze nawet o tym nie myślałam.
Dla dziecka spakowałam to co przydalo mi się po poprzednich porodach: 1 paczka pampersów, 1 paczka chusteczek, 3 różki, pieluszki tetrowe i bawełniane (niemalo), kocyk, ubranka - pajacyki, body, spodenki, skarpetki, niedrapki (mimo, że nie lubie), cienkie czapeczki. Body jak miałam to pakowałam kopertowe, pajacyki i body - najlepiej z zakładkami na dłonie. Żeby odciążyć męża to spakowałam też już stroj dla maluszka na wyjście ze szpitala. Dodam tylko, że moje dzieciaczki rodziły się z długimi paznokciami (w szpitalu paznokci się nie obcina) I bardzo dużo ulewaly oczyszczajac się w ten sposób z wod plodowych, których się nalykaly jeszcze przed porodem - stąd duża ilość rozkow, ubranek i pieluch.