reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Dziewczyny, moja pierwsza ciąża. Pierwsze podejście do in vitro, tylko jedna śnieżynka.
Dzisiaj na USG okazało się, że zarodek się nie rozwija, straciłam tą ciążę. Serce rozpadło się na milion kawałków.

Mam odstawić leki, jak do tygodnia nie uda się poronić samoczynnie to czeka mnie wizyta w szpitalu i łyżeczkowanie.

Czy macie też takie przykre doświadczenie? Udało Wam się naturalnie poronić? Jak wyglądały te obie sytuacje u Was, czy to bolesne?

Muszę dojść do siebie, wypłakać jeszcze morze łez i spróbujemy ponownie.
Ja niestety też mam takie doświadczenie. U mnie było już serduszko i niestety na kolejnej wizycie przestawało powoli bić. Lekarze pozwolili, żebym sobie wybrała czy chce
 
Cudowne wieści a widzisz jednak się udało! ❤️ Trzymam kciuki 🤞
Pochwal się koniecznie kreseczkami!
troche zniszczyłam pasek podczas otwierania testu ale widać - znajomej pokazywałam i ona też widzi więc chyba to prawda
 

Załączniki

  • IMG_2376.jpeg
    IMG_2376.jpeg
    23,6 KB · Wyświetleń: 164
Dziewczyny, moja pierwsza ciąża. Pierwsze podejście do in vitro, tylko jedna śnieżynka.
Dzisiaj na USG okazało się, że zarodek się nie rozwija, straciłam tą ciążę. Serce rozpadło się na milion kawałków.

Mam odstawić leki, jak do tygodnia nie uda się poronić samoczynnie to czeka mnie wizyta w szpitalu i łyżeczkowanie.

Czy macie też takie przykre doświadczenie? Udało Wam się naturalnie poronić? Jak wyglądały te obie sytuacje u Was, czy to bolesne?

Muszę dojść do siebie, wypłakać jeszcze morze łez i spróbujemy ponownie.

Bardzo mi przykro :(
Pamiętaj, że masz prawo do zbadania materiału i jeżeli chcesz to pochówku oraz skróconego macierzyńskiego (2 miesiące)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry