reklama

In vitro 2024 - refundacja

Dziewczyny a czy macie lub miałyście tak że przed transferem odczuwalyscie strach przed nim? Ja już tak mam chyba zryty beret, że nie potrafię nawet myśleć o tym, że dojdzie do transferu. Kompletnie nie realne mi się to wydaje, abstrakcyjne i gdybym faktycznie miała mieć za tydzień nie wiem czy bym nie uciekła z fotela 🙈
 
reklama
Dziewczyny a czy macie lub miałyście tak że przed transferem odczuwalyscie strach przed nim? Ja już tak mam chyba zryty beret, że nie potrafię nawet myśleć o tym, że dojdzie do transferu. Kompletnie nie realne mi się to wydaje, abstrakcyjne i gdybym faktycznie miała mieć za tydzień nie wiem czy bym nie uciekła z fotela 🙈
Ja tylko czuje stres czy sie dobrze rozmrozi. Na fotelu to luz totalny moga robic co chca, ale mnie nawet sprawdzanie szyjki macicy nie blokuje. Najgorszy stres jest tez jak sprawdzają te wszystkie narzędzia czy zarodek nie został gdzies tylko poszedł do mnie. I w sumie to tyle.
 
Dziewczyny a czy macie lub miałyście tak że przed transferem odczuwalyscie strach przed nim? Ja już tak mam chyba zryty beret, że nie potrafię nawet myśleć o tym, że dojdzie do transferu. Kompletnie nie realne mi się to wydaje, abstrakcyjne i gdybym faktycznie miała mieć za tydzień nie wiem czy bym nie uciekła z fotela 🙈
Ja miałam sporo lęku - czy się rozmrozi, czy wszystko się uda, jak to będzie itp.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry