Lily_of_the_valley
Fanka BB :)
Te pojedyńcze komórki też świadczą o stanie zapalnym?Tu cały wynik nie wygląda dobrze. Na bank dostaniesz antybiotyk, a z tym polipowatym to może ginekolog zdecyduje o histeroskopii.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Te pojedyńcze komórki też świadczą o stanie zapalnym?Tu cały wynik nie wygląda dobrze. Na bank dostaniesz antybiotyk, a z tym polipowatym to może ginekolog zdecyduje o histeroskopii.
A jaki miałaś protokół i ile pęcherzyków udało się pobrać? Za pierwszym razem czasem się tak zdarza, nie wiadomo do końca jak organizm zareaguje na leki. U mnie protokół krótki to była totalna klapa, dopiero przy drugim udało się coś pozyskać zarodki.Moja pierwsza próba in vitro zakończona nie powodzeniem, wczoraj miałam punkcję i okazało się, że żadna moja komórka jajowa jest nie dojrzała i nie doszło do zapłodnienia, czy któraś z Was mają taką sytuację? Czy zmiana leków do stymulacji spowoduje, że następnym razem te komórki będą dojrzałe?
Ja też miałam pojedyncze i wynik na granicy i dostałam antybiotyk.Te pojedyńcze komórki też świadczą o stanie zapalnym?
Protokół miałam krótki, pobrali mi 5 pęcherzykówA jaki miałaś protokół i ile pęcherzyków udało się pobrać? Za pierwszym razem czasem się tak zdarza, nie wiadomo do końca jak organizm zareaguje na leki. U mnie protokół krótki to była totalna klapa, dopiero przy drugim udało się coś pozyskać zarodki.
Wydaje mi się, że tak, nie powinno być nicTe pojedyńcze komórki też świadczą o stanie zapalnym?
Ja miałam inaczej badanie....napisze może dla wyjaśnienia. Lekarz na wizytach widział przerost endometrium- powiedział że spróbujemy lekami. No i poszło- wszystko było dobrze. Odbyła się punkcja i swiezy transfer. Ciąża biochemiczna. Po tym od razu powrót grubego endo. Stanu zapalnego nie było. Lekarz powiedział że muszę iść na histeroskopie operacyja z łyżeczkowaniem. Umówiłam ten zabieg normalnie na NFZ w szpitalu (zrobili mi w narkozie). Po zabiegu Lekarz powiedział że oprócz przerostu on nic nie stwierdza. Ale wynik hist pat który przyszedł był jednoznaczny- endometrium polipowate. Prawdopodobnie to było czynnikiem niepowodzenia.Dziewczyny, mam wynik biopsji. Nie znam się, ale polipowate endometrium brzmi raczej słabo żeby robić transfer w tym cyklu.
Co masz na myśli?ciezko z tą refundacją niestety
Dziękuję bardzo za Twoją odpowiedź. Czyli rzeczywiście może to mieć znaczenie. Właśnie czytałam, że te endometrium "polipowate", to coś, co widać pod mikroskopem, ale niekoniecznie na histeroskopii. I zdania na ten temat są podzielone. Zobaczymy co powie mój lekarz. W każdym razie obstawiam histero za miesiąc. A mogłam zrobić w tym cykluJa miałam inaczej badanie....napisze może dla wyjaśnienia. Lekarz na wizytach widział przerost endometrium- powiedział że spróbujemy lekami. No i poszło- wszystko było dobrze. Odbyła się punkcja i swiezy transfer. Ciąża biochemiczna. Po tym od razu powrót grubego endo. Stanu zapalnego nie było. Lekarz powiedział że muszę iść na histeroskopie operacyja z łyżeczkowaniem. Umówiłam ten zabieg normalnie na NFZ w szpitalu (zrobili mi w narkozie). Po zabiegu Lekarz powiedział że oprócz przerostu on nic nie stwierdza. Ale wynik hist pat który przyszedł był jednoznaczny- endometrium polipowate. Prawdopodobnie to było czynnikiem niepowodzenia.
Po 4 miesiącach od zabiegu miałam kolejny transfer. Udany. Więc myślę że coś w tym tkwi.
P.S. po zabiegu cały czas brałam endomesin
Nie, mój mąż nie brał nic. Pytałam o to lekarza, ale taka decyzję podjął więc brałam tylko ja. Brałam 2 tygodnie bodajże Unidox + Metronidazol.@LadyCaro na ile dostałaś antybiotyk i czy braliście razem z mężem?