reklama

In vitro 2024 - refundacja

Ale i tak trzymaj ciotka kciuki żeby się udało wcześniej! Może jak 3 kwietnia uda się zamrozić nasienie (co jest wymogiem do naszej kwalifikacji) to wtedy prowadząca wciśnie nas na wizytę 7 kwietnia 🫶🏻 Teraz cykl mógłby się wydłużyć do 30 dni jak ostatni 😂 Może byśmy zdążyły wszystkie moje badania zrobić. Cytologię mam, mam nadzieję, że na resztę niezbędnych wyników aż tak długo się nie czeka 🙈

Będę trzymać! 🤞🏻🍀❤️
 
reklama
Ale i tak trzymaj ciotka kciuki żeby się udało wcześniej! Może jak 3 kwietnia uda się zamrozić nasienie (co jest wymogiem do naszej kwalifikacji) to wtedy prowadząca wciśnie nas na wizytę 7 kwietnia 🫶🏻 Teraz cykl mógłby się wydłużyć do 30 dni jak ostatni 😂 Może byśmy zdążyły wszystkie moje badania zrobić. Cytologię mam, mam nadzieję, że na resztę niezbędnych wyników aż tak długo się nie czeka 🙈
U mnie gdzie robiłam badania to mówili do 10 dni ale wszystkie miałam szybciej więc nic nie zaszkodzi jak zadzwonisz wcześniej i podpytasz :D
 
I ile czasu spędziłaś w klinice w dniu punkcji? Czytam w necie ale tam piszą nawet że to cały dzień praktycznie...
Ok, Boże to 36 godzin to będzie wyzwanie...w sensie żeby tak równo się wstrzelić
Musiałam byc np o 7.30 w klinice bo Punkcja o 8.30 a o 12 juz w domu bylam. Po punkcji jak sie budzisz to trochę sie leży a potem jeszcze idzie na wizytę do lekarza, mowi ile jajek pobrali, sprawdza czy zadnego płynu nie ma. I na koncu do pielęgniarek zeby zdjely wenflon. Po którejś punkcji nawet raz do pracy wróciłam.
 
Musiałam byc np o 7.30 w klinice bo Punkcja o 8.30 a o 12 juz w domu bylam. Po punkcji jak sie budzisz to trochę sie leży a potem jeszcze idzie na wizytę do lekarza, mowi ile jajek pobrali, sprawdza czy zadnego płynu nie ma. I na koncu do pielęgniarek zeby zdjely wenflon. Po którejś punkcji nawet raz do pracy wróciłam.
O kurcze to faktycznie pół dnia. Ok, to zaplanuje sobie urlop o ile będzie co pobierać
 
A co miałaś robione podczas wizyty kwalifikacyjnej? 😊
ja mialam robione czystość, cytologie i wymaz z szyjki macicy, oraz to z krwi (załączniki) tylko na cytologie czekalam( w poniedziałek pobrali, a w piątek był wynik) reszta praktycznie na drugi dzień byla, badz 3
 

Załączniki

  • Screenshot_20260325_194042_com.gbox.android.jpg
    Screenshot_20260325_194042_com.gbox.android.jpg
    260,1 KB · Wyświetleń: 9
  • Screenshot_20260325_194029_com.gbox.android.jpg
    Screenshot_20260325_194029_com.gbox.android.jpg
    228,7 KB · Wyświetleń: 9
I ile czasu spędziłaś w klinice w dniu punkcji? Czytam w necie ale tam piszą nawet że to cały dzień praktycznie...
Ok, Boże to 36 godzin to będzie wyzwanie...w sensie żeby tak równo się wstrzelić
u mnie jest tak ze idziesz pierw do prowadzacego, tam omawiacie nasteonie do sali gdzie sa punkcje i transfery, Lekarka daje welflon i kroplówkę, nastepnie idziesz do innej sali gdzie pytają Cię o imie nazwisko i pesel, dostajesz jakis smieszny gaz w masce po ktorym usypiasz ( jeszcze nim uspisz to przyczepiaja Ci nogi takim czyms dziwnym....) pozniej budzisz sie w 1 pokoju gdzie czekałaś na zabieg i musisz leżeć okolo 2 godzin, w miedzy czasie podaja kroplówkę przeciwbólową. ze mnie po pierwszej punkcji się smiali bo byłam nieprzytomna ale mowilam ze musze isc do męża bo czeka na dole na mnie 🫣🫣🤣 nie pamiętam tego 🫣🫣🫣 jak juz będziesz mogła wstać to idziesz do lekarza prowadzacego i on mowi ile udalo sie pobrac. no i wracasz do domu. dodam ze pacjentki po punkcji sa przyjmowane poza kolejnością u mnie. aaaa i jeszcze jedno, ktos musi Cię odebrac po punkcji. Nie mozesz prowadzić auta. Ja np. zawsze zasypialam w drodze powrotnej i w domu szlam dalej spac żeby odespać 🫣 Tak reasumując, w mojej klinice ( invimed Wrocław) spedza sie okolo 3 godzin w dniu punkcji
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry