nieznośne_poplątanie
Moderator
Bardzo mi przykro. Dostałaś jakieś zalecenia z kliniki i uczulili Cię na to, żebyś nie zwlekała z wizytą na IP w przypadku nasilenia dolegliwości? Moja druga punkcja też była bardzo bolesna, krwawilam po niej. Podobnie jak Ty zwijałam się z bólu na kilku lekach przeciwbólowych, wyszłam z kliniki ostatnia. Na drugi dzień czułam się dużo lepiej w porównaniu do pierwszej punkcji, po której w pierwszym dniu czułam się dobrze, a kolejne blisko 2 tygodnie źle. Życzę, żeby i Tobie ból szybko odpuścił. Pij dużo wody, elektrolity, jedz dużo białka, ale przede wszystkim obserwuj się i gdyby znów męczyły Cię wymioty, pojawiły się duszności, zwiększył się obwód brzucha lub zmniejszyła się ilość oddawanego moczu, to nie zwlekaj ze wstawieniem się w szpitalu.Dzięki dziewczyny za dobre słowa. U mnie niestety porażka po całości. Całą noc nie spałam bo tak okropnie się czułam, z ostrą hiperką dojechałam ledwo do Warszawy do kliniki. Po punkcji wszystkie dziewczyny wychodziły normalnie z sali, ja się zwijałam z bólu mimo podania czterech leków przeciwbólowych. Jak się domyślacie, z taką ilością pęcherzyków było dużo kłucia. Niestety, mimo że wzięłam Gonapeptyl zgodnie z planem i o czasie co do minuty, z jakiegoś powodu pęcherzyki nie pękły. Nie mamy żadnego oocytu. Wróciłam z moją hiperką do domu.