• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

In vitro 2024 - refundacja

Dzięki dziewczyny za dobre słowa. U mnie niestety porażka po całości. Całą noc nie spałam bo tak okropnie się czułam, z ostrą hiperką dojechałam ledwo do Warszawy do kliniki. Po punkcji wszystkie dziewczyny wychodziły normalnie z sali, ja się zwijałam z bólu mimo podania czterech leków przeciwbólowych. Jak się domyślacie, z taką ilością pęcherzyków było dużo kłucia. Niestety, mimo że wzięłam Gonapeptyl zgodnie z planem i o czasie co do minuty, z jakiegoś powodu pęcherzyki nie pękły. Nie mamy żadnego oocytu. Wróciłam z moją hiperką do domu.
Bardzo mi przykro. Dostałaś jakieś zalecenia z kliniki i uczulili Cię na to, żebyś nie zwlekała z wizytą na IP w przypadku nasilenia dolegliwości? Moja druga punkcja też była bardzo bolesna, krwawilam po niej. Podobnie jak Ty zwijałam się z bólu na kilku lekach przeciwbólowych, wyszłam z kliniki ostatnia. Na drugi dzień czułam się dużo lepiej w porównaniu do pierwszej punkcji, po której w pierwszym dniu czułam się dobrze, a kolejne blisko 2 tygodnie źle. Życzę, żeby i Tobie ból szybko odpuścił. Pij dużo wody, elektrolity, jedz dużo białka, ale przede wszystkim obserwuj się i gdyby znów męczyły Cię wymioty, pojawiły się duszności, zwiększył się obwód brzucha lub zmniejszyła się ilość oddawanego moczu, to nie zwlekaj ze wstawieniem się w szpitalu.
 
reklama
Dzięki dziewczyny za dobre słowa. U mnie niestety porażka po całości. Całą noc nie spałam bo tak okropnie się czułam, z ostrą hiperką dojechałam ledwo do Warszawy do kliniki. Po punkcji wszystkie dziewczyny wychodziły normalnie z sali, ja się zwijałam z bólu mimo podania czterech leków przeciwbólowych. Jak się domyślacie, z taką ilością pęcherzyków było dużo kłucia. Niestety, mimo że wzięłam Gonapeptyl zgodnie z planem i o czasie co do minuty, z jakiegoś powodu pęcherzyki nie pękły. Nie mamy żadnego oocytu. Wróciłam z moją hiperką do domu.
Bardzo bardzo mi przykro, jeszcze się tyle wycierpiałas...🫂🫂
 
🌸🌸🌸Dzień dobry wojowniczki🌸🌸🌸❤️❤️














Trzymamy kciuki za wgryzanie się Kropków w nowe 9 miesięczne domki Mamuś🎉🎉
Życzymy duzooo cierpliwość 😍😍😍❤️





wszystkim oczekujących na wyniki i wizyty.💋






Ruszamy do boju po nasze szczęścia.








Czekamy na pozostałe dziewczyny i spełnienie największego marzenia każdej z nas bycia mamą. Trzymamy kciuki za same dobre wiadomości ✊✊✊










Shake it up baby, twist and shout 🎉








Będzie sie działo!🎉🎉😍


15.05 - Punkcja @laura_palmer za pełen kosz cudnych i dorodnych jajcow 😍😍❤️ Niech dzieje sie magia ❤️❤️❤️🤞🤞🤞 Dawaj znać jak juz dojdziesz do siebie 😍❤️
15.05 - beta @MałaMi81 za bete do nieba 🤞🤞❤️ Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi ze bedziesz mamą 😍😍❤️🤞 Dawaj znac koniecznie jak juz bedziesz miec wyniki ❤️❤️





19.05 - Wizyta w klinice @Fok123
01.06 - Imunolog @JestemMama!


wychodzimy z za krzaków, razem zawsze razniej ❤️❤️
Mam wyniki bety z dzisiaj… czyli 10 dpt. 358,96 😄
 
Dzięki dziewczyny za dobre słowa. U mnie niestety porażka po całości. Całą noc nie spałam bo tak okropnie się czułam, z ostrą hiperką dojechałam ledwo do Warszawy do kliniki. Po punkcji wszystkie dziewczyny wychodziły normalnie z sali, ja się zwijałam z bólu mimo podania czterech leków przeciwbólowych. Jak się domyślacie, z taką ilością pęcherzyków było dużo kłucia. Niestety, mimo że wzięłam Gonapeptyl zgodnie z planem i o czasie co do minuty, z jakiegoś powodu pęcherzyki nie pękły. Nie mamy żadnego oocytu. Wróciłam z moją hiperką do domu.
Strasznie mi przykro, bo nie dość że taki wynik, to jeszcze teraz cierpisz.
Wiadomo w ogóle co się stało i co za to odpowiada?
 
Ostatnia edycja:
Ale musieliście badać bo obciążenie genetyczne mieliście? Czy wiek?
U nas wiesz, ja byłam w ciąży 3x naturalnie i zachodziłam w nią 9/10lat temu praktycznie "od razu", c. pozamaciczna, zdrowa i biochem w 2021 po roku staran. A ivf starania o drugie..od 2023, 9 transferów dwie kliniki, 5 procedur i "d.pa".
Rozmawiałam z klinika, możemy zbadać ciałka z kom ktore dadza blastki, możemy też wysłać do innej kliniki na badanie, o koszcie porozmawiam w najbliższym czasie. I jak technicznie to robią, czy tak jak.u Ciebie w trzecim dniu czy 5 jako blastki (tylko wtedy 2 mrozenia), popytam. A podobno gdzie to pacjent decyduje czy Invicta czy Invimed. Ty masz może większe rozeznanie, czym się różnią te kliniki i gdzie lepiej zbadać i transferować zarodki??
u nas zachodzilam naturalnie, 3 x były wady genetyczne, 2x trisomia 21 potem długo brak ciąży i potem puste jajo po inseminacji- pomimo że u nas genotypy poprawne, i potem doszedł wiek, więc nie chciałam już dłużej się starać i ryzykowac,tym bardziej że po tych naturalnych już później nie udało się zajść przez rok w ogóle.
nie mam rozeznania ktora lepsza, sprawdź czy czasem invimed nie wysyła do badania do invicty:)
jeśli będziesz przenosić to invicta chce 3dniowe, bo potem sobie dohodowuja o pobierają materiał, więc maja czas i kontrolę nad hodowla, bezpieczniej jest tak to rozumiem.
A to podziwiam Cię za determinację, jeśli masz już jedno dziecko. Serio. Ja przy drugim podeszłam,że bierzemy to co mamy, czyli 2 próby i koniec. Gdyby nie wyszło zostałabym przy 1 dziecku, tak yo sobie w głowie poukładałam.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny czy jest szansa, że okres nie przyjdzie po odstawieniu od gonapeptylu? Odstawiłam tabletki anty kilka dni temu w międzyczasie zaczęłam zastrzyki a dziś włączyłam tabletki np acard (reszty nie pamiętam) ale nie czuje się jak na okres... Trochę mnie to martwi. Staram się nie zastanawiać, dziś wysprzątalam pokój dziecięcy z taką werwą, że aż coś mi w biodrze przeskoczyło. Miałam działać w ogrodzie ale pogoda gówniana...
Jak wam weekend mija, jak się czujecie? Mariposa, Laura i Mała mi? Jak u Was?...
 
Dziewczyny czy jest szansa, że okres nie przyjdzie po odstawieniu od gonapeptylu? Odstawiłam tabletki anty kilka dni temu w międzyczasie zaczęłam zastrzyki a dziś włączyłam tabletki np acard (reszty nie pamiętam) ale nie czuje się jak na okres... Trochę mnie to martwi. Staram się nie zastanawiać, dziś wysprzątalam pokój dziecięcy z taką werwą, że aż coś mi w biodrze przeskoczyło. Miałam działać w ogrodzie ale pogoda gówniana...
Jak wam weekend mija, jak się czujecie? Mariposa, Laura i Mała mi? Jak u Was?...
Jeśli chodzi o zaleznosc @ od gonapeptylu, to nie mam pojęcia. Brałam te zastrzyki, ale w przygotowaniach do transferu. Zastanawiałam się nawet, w jakim celu mam je brać przed transferem, bo z tego co wiem to są wykorzystywane do stymulacji… ale nie bardzo się orientuję.

Ja w piątek robiłam betę w 10 dpt. i było 358,96. Po czym czekała mnie piesza wyprawa 16 km. przez las w burzy. 🫣 Trochę się wystraszyłam, że może to zaszkodzić, bo jak dotarłam na miejsce to nie wiedziałam jak się nazywam. 😐 Badanie mam powtórzyć w poniedziałek i czwartek. 😉
Mam nadzie, że Wy macie lepsze pomysły na swoje weekendy. 😁
 
Jeśli chodzi o zaleznosc @ od gonapeptylu, to nie mam pojęcia. Brałam te zastrzyki, ale w przygotowaniach do transferu. Zastanawiałam się nawet, w jakim celu mam je brać przed transferem, bo z tego co wiem to są wykorzystywane do stymulacji… ale nie bardzo się orientuję.

Ja w piątek robiłam betę w 10 dpt. i było 358,96. Po czym czekała mnie piesza wyprawa 16 km. przez las w burzy. 🫣 Trochę się wystraszyłam, że może to zaszkodzić, bo jak dotarłam na miejsce to nie wiedziałam jak się nazywam. 😐 Badanie mam powtórzyć w poniedziałek i czwartek. 😉
Mam nadzie, że Wy macie lepsze pomysły na swoje weekendy. 😁
Zaczynanie ciągnąć brzuch więc mam nadzieję, że to dobry znak jest :)
Trzymam kciuki za poniedziałek :)
 
reklama
Czesc dziewczyny, mam 41 lat, w programie in vitro jesteśmy już od 1,5 roku. W 1 i 2 procedurze nie uzyskaliśmy żadnego zarodka, w trzeciej dwa, ale po badaniach genetycznych zarodków oba okazały się nie prawidłowe genetycznie. Podeszliśmy do 4 ostatniej procedury, uzyskane 2 zarodki, po badaniach zarodków jeden prawidłowy. 4. 05 mialam transfer, w 11 dpt zrobiłsm betę, wyszla 12,45 wiec bardzo kiepsko. Jutro bedę powatarzać, choć tracę nadzieję, że coś z tego będzie. Zastanawiam się co dalej robic. Rozmyślam o tych zarodkach które są nie prawidłowe. Zastanawiam się co by było gdybyśmy jednak nie robili tych badań. Wtedy mielibyśmy 4 szanse, czytam, że takie zarodki z wadami potrafią się same naprawić. Rozmyślam, czy zapytać lekarze, czy jednak możemy takie transferować. Moja lekarka kiedyś powiedziała na wizycie, że jak się zachodzi w naturalna ciąże to wtedy zarodki są nie badane.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry