reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Pogadaj z lekarzem. Nie powinno być problemów jeśli przez obowiązki zaproponujesz sztuczny. Minus jest jego, że trzeba przyjmować leki. Ja właśnie wracam z monitoringu (miał być jeden w 14dc) noi dupa bo endo nie urosło (srednio 7). W pon kolejna 🤷‍♀️ mi „zaproponowano” sztuczny w związku z owulacja (zdarzyły nam sie w klinice miesiące, ze jajniki swoje i po owulce 🙄)
spróbuję zapronponować sztuczny lub spytać o możliwość monitoringów wieczorami. Klinika jest do 20 więc może tak by się udało.
 
Na sztucznym wizyt jest mniej pod warunkiem, że endometrium reaguje na leki standardowo, bo jeśli nie to trzeba zmieniać dawki i multiplikować wtedy wizyty. No i generalnie musisz brać później dużo leków długo.

Na naturalnym musisz chodzić na monitoringi jak przy IUI mniej więcej.

Prawda jest taka, że nigdy nie wiesz.
 
Zależy jaki protokół transferowy. Czy cykl naturalny, czy sztuczny, czy lekko stymulowany. Przy sztucznym tych wizyt chyba jest najmniej? A przy naturalnym to tak żeby wyłapać owulke, więc trochę taki monitoring ostatni robi się :)
Zgadza się.
Przy sztucznym miałam jedną wizytę. Teoretycznie mogą być 2, ale ponoć nie było potrzeby ;-)
A z tym progiem, to wiecie… w wielu krajach nawet nie sprawdza się poziomu proga przed transferem
Progesteron badany na ponad tydzień przed transferem i to wszystko :-)
 
Dobra, już się uspokoiłam. W domu muszę się jeszcze rozpłakać, ale jakoś ochłonęłam.
Może uda się te wizyty, które będą potrzebne zrobić jakoś wieczorem, w końcu klinika pracuje do 20.
Miesiąc czy dwa to nie wieczność.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry