• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

INSEMINACJA 2022

Lekarz powiedział ze inseminacje można zrobić na nie pękniętym jeszcze pęcherzyku, przed zabiegiem zrobi usg żeby zobaczyć ile ma mm, powiedzial ze nie chce przegapić pęknięcia i woli zrobić mi inseminacje wcześniej niż później z racji tej ze mam do kliniki 250 km i nie zdążę tak po prostu sobie przyjść. Powiedział ze pęcherzyk jest gotowy do zapłodnienia 24 godziny a plemniki żyją od 48-72 godzin wiec wie co robi.

Ok, spokojnie, tylko pytałam z ciekawości, ja jeszcze nie podchodziłam do inseminacji, miałam mieć narazie spotkanie z lekarzem z wynikami badań, ale wylądował na L4, wiec czytam wasze doświadczenia i pytam [emoji6]
 
reklama
Ok, spokojnie, tylko pytałam z ciekawości, ja jeszcze nie podchodziłam do inseminacji, miałam mieć narazie spotkanie z lekarzem z wynikami badań, ale wylądował na L4, wiec czytam wasze doświadczenia i pytam [emoji6]
Jestem spokojna 😜 a chodzisz prywatnie czy na NFZ ? Ja w klinice mam tak ze jak nie ma mojego lekarza to mam wizytę u innego akurat tak wyszło ze wole tego lekarza co jest w zastępstwie.
 
Jestem spokojna [emoji12] a chodzisz prywatnie czy na NFZ ? Ja w klinice mam tak ze jak nie ma mojego lekarza to mam wizytę u innego akurat tak wyszło ze wole tego lekarza co jest w zastępstwie.

Czekam na wizytę w prywatnej klinice. Na pierwsza konsultacje dostałam dość odległy termin, a w międzyczasie ktoś mnie uraczył skierowaniem do takiej poradni na NFZ [emoji23] pomyślałam, ze co mam do stracenia, czekając pójdę i tu [emoji16] No i właśnie ten lekarz mi się pochorowal, a miałam się z nim spotkać w tym tygodniu, wiec dupa. To nie poradnia finansowana z ministerstwa tylko chyba z miasta, taka przyszpitalna, mała, przyjmuje chyba jeden lekarz, który zreszta ma tez swoją prywatna mniejsza klinikę niepłodności. Czekam dalej, może wyzdrowieje, a prywatnie dopiero na koniec lutego [emoji28] wyniki nasienia nam spadły [emoji3064] ale chce wierzyć, ze to jeszcze po zabiegach i leczeniu w listopadzie i grudniu, bo rok temu były całkiem normalne, a nic poza tym co się działo pod koniec roku się nie zmieniło w naszym życiu, żeby aż tak wpłynęło na wyniki. Będziemy jeszcze teraz działać samodzielnie, nie mamy raczej już innego wyjścia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry