nie chodzilam do tego gina od poczatku, a w Polsce mi nikt tego nie zlecal.
w testach wyszlo mi, ze nie mam przeciwcial na toksoplazmoze, wszystko OK, tylko nie jestem odporna.
na zoltaczke jestem, ale to dlatego ze mialam szczepienia robione.
gin jest w porzadku, staranny, mily, nie ma problemu, zeby po angielsku gadac, maz jest zawsze przy wizycie, tylko.........jakos niezbyt plotkarska ma nature hehe, moj gin w Polsce, to zawsze ze mna pogadal, zapytal co u mnie slychac, wizyta trwala przez to pol godziny dluzej, ale bylo za to milo
