hmmmm tak w ogole dziewczeta to nie ma czegos takiego jak przyzwyczajenie do noszenia. Mozna przyzwyczaic dziecko ze usypia noszone itp ale nie do noszenia samego w sobie - w jednym programie dzieciecym szanowna superniania to wyraznie mowila
osobiscie to nie wiem czemu tak sie rekami i nogami matki bronia przed noszeniem. Ja swoje nosilam, tulilam ile wlezie i nigdy nie mialam problemow typu ze nic innego nie chce tylko byc na rekach. Moze swoja checia i noszeniem-tuleniem zaspokoilam wszelkie potrzeby bliskosci jednego jak i drugiego i dlatego same wolaly raczkowac, bawic sie, chodzic....a nie byc u mnie na rekach

mimo iz moja corka ma 10 miesiecy to na przyklad usypiam ja na rekach, uwielbiam jak jest we mnie wtulona i powoli zamyka oczka....jednak coraz czesciej sie zdarza ze woli zeby ja polozyc do lozeczka i tam zasypia....troche mi zal tego bo to byl taki nasz czas na przytulanki...przed zasnieciem....no ale coz, dziecko dojrzewa i taka kolej rzeczy