reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
Zaczynasz od czubka glowy, zbierasz czesc wlosow, dzielisz na 3 czesci, prawa strone przekladasz na lewo od srodkowego pasma, lewa strone na prawo od srodkowego pasma (czyli normalny splot) i tu dopiero sie zaczyna. Do pasma, ktore jest teraz po prawej dokladasz pasmo wlosow, ktore wlasnie zebralas z prawej strony glowy, tworzysz z nich jedno troche grubsze pasmo, przekladasz ja na lewo od srodkowego. To samo robisz z lewa strona: dokladasz do niej troche wlosow, tworzysz jedno wieksze pasmo i splatasz... W miare jak schodzisz w dol glowy i dokladasz coraz wiecej wlosow do warkocza, robi sie on coraz grubszy... Wazne jest zeby dokladac do danego pasma wszystkie wlosy po danej stronie glowy ktore sa na jego wysokosci. Hmmm, mam nadzieje, ze troche ci pomoze moje wyjasnienie... To takie proste jak sie nauczysz, a takie trudne do opisania....
 
Miśka, jaki dokładny opis :tak:, rozumiem, że Madzia była czesana w warkocze typu francuski kłos :confused:;-):tak:. Po opisie przypomniałam sobie jak to się robi, ciekawe kiedy Lenka pierwszy raz wyjdzie w warkoczykach :-D:-D
 
O matko! Ja nigdy nie mialam dlugich wlosow i nawet nie wiem jak sie do warkocza zabrac. Mam na szczescie jeszcze troche czasu bo Martynka ma raczej mizerne wloski:-D
 
Miśka, jaki dokładny opis :tak:, rozumiem, że Madzia była czesana w warkocze typu francuski kłos :confused:;-):tak:. Po opisie przypomniałam sobie jak to się robi, ciekawe kiedy Lenka pierwszy raz wyjdzie w warkoczykach :-D:-D
Madzię oczywiście czesałam, ale też i siebie i powiem szczerze, że najlepiej się robi tego warkocza samej sobie:-DTo moja ulubiona fryzura na plażę:rofl2:
 
reklama
Uwielbiam warkocz francuski tyle ,ze u kogos.. Ja to jestem takie beztalecie manualne,ze sama nigdy nie portafiłam sie uczesac:zawstydzona/y:
Cóż , moja moja Martusia bedzie musiała polubic fryzurę na chłopczycę:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry