reklama

Jak się czujesz mamo?

wiesz co Agusia, ja tez kiedys tak mialam. Tylko ze u mnie krzepliwosc wychodzila w dolnych granicach normy. leki specjalnie mi nie pomogly. i jakos to samo przeszlo po pewnym czasie. chyba moj lekarz jakims stresem to tlumaczyl czy przemeczeniem. Moze sprobuj wyjechac sama na weekendzik, zostaw dzieciaki z mezem i tesciowa. Zabierz jakas dobra kumpele albo wpadaj do mnie. Moze przejdzie;-)
 
reklama
z kondzeim nie byłoby problemu ale Sara z nikim jeszcze dłuzej nie została niz godzine

i najgorsze, ze z nikim innym nie zasnie(probowałam)
nie powiem pomysł z małym urlopikiem niezły;-):-)

hehe ja mam rodzine w łodzi tzn maz
ale niebyłam jeszcze u nich (znamy sie oczywiscie)
zapraszaja ja nie mam czasu:zawstydzona/y:
dziekuje za zaproszenie:-)
 
Ja też od jakiegoś czasu myślę o samotnym wyjeździe...to by mi lepiej na psychę zrobiło, a i Tomek musiałby sie zająć małym...ale moja rodzinka, jakaś sztywna na to wychodzi, uznała by to co najmniej za zdradę....:-(:-(:-( wiec szans nie mam na odpoczynek z dala od tego zawirowania:no::no::no:
 
A mnie do zregenerownia sił wystarczył nasz wspólny urlop.
Kiedy przez 3 tygodnie człowiek odpoczywa od prania,gotowania, sprzatania etc. a jedynie na spółkę z mezem zajmuje sie dzieckiem -to naprawde jest luz.:tak::-D:-D
 
Ja mam nadzieje ze w ten weekend zregeneruje sily. Mamy zamiar pokazac Milence tutejsze wspaniale ogrody i place zabaw. I moze wypad do zoo w Dublinie i nad morze?? Byle by tylko pogoda dopisala.
 
No i znowu mam @ ciekawe czy teraz zawita na dłużej niż 8 godzin :sick: oczywiście wpadła bez żadnego bólu :tak: zupełnie nieoczekiwanie i znowu niby się zaczyna a wygląda na to jakby się kończyła :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry