A ja urodze akurat po feriach.Szkoda,ze nie mam tereminu na poczatek lutego

,bo dzieciaki mialyby wolne i byloby to wszytko latwiej zorganizowac."TO" czyli moje pojscie do szpitala,prowadzanie dzieci do i ze szkoly,obiadki,noclegi...Nie wiadomo jeszcze czy maz bedzie mogl miec wolne

.Nie wiem jak to bedzie.Synek ma 8 ,a corcia 7 lat,wiec wymagaja jeszcze sporo uwagi...Jakos wytrzymamy ten tydzien.
Wy sie boicie porodu,a ja juz mysle o mojej cesarce

.Mialam dwie i w sumie nie bylo najgorzej,tylko ta rekonwalescencja trwa dlugo

.
I zawsze cos z moimi dzieciakami sie dzialo,mimo,ze to byly operacje.Synek dostal 4 punkty,a corcia 2(zamartwica,nie oddychala) i powiedzieli mi na drugi dzien,ze moze miec porazenie mozgowe

.Super delikatni lekarze

.I teraz jak pomysle o tamtych przezyciach to sie znowu zaczynam bac,choc to jeszcze ponad 6 tygodni...
