madzik79
Mamy lutowe'07 Zadomowiona(y)
lil kate zazdroszczę Ci tych wskazań lekarskich
My niestety od dłuższego już czasu mamy zakaz
Co do porodu - ja na razie podchodzę spokojnie - moja teściowa mówi (a to bardzo mądra kobieta jest, więc jej wierzę
), że teraz to już nie mam czego się bać, bo właściwie nie mam wyjścia - jest w środku maluch, to jakoś musi wyjść ;-)
My niestety od dłuższego już czasu mamy zakaz
Co do porodu - ja na razie podchodzę spokojnie - moja teściowa mówi (a to bardzo mądra kobieta jest, więc jej wierzę
), że teraz to już nie mam czego się bać, bo właściwie nie mam wyjścia - jest w środku maluch, to jakoś musi wyjść ;-)
po terminie az sie sam urodzi.Nareszcie podali mamie oksytocyne i urodizla po 10 godiznach faceta 4800


Na razie (tfu, tfu odpukać!) jeszcze nie mam rozstępów, codzienie smaruję się oliwką dla dzieci.