• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Jak się czujesz mamo?

reklama
a mnie nic nie puchnie i nie swedzi na szczescie. obraczke i pierscionek zdjelam bo kiedys na wieczor zrobilo mi sie ciasno i ciocia mnie nastraszyla ze z dnia na dzien moge spuchnac i bedzie trzeba ciac. wiec profilaktycznie nie nosze:tak:

a cellulit ktory sie zwieksza w ciazy to podobno ten "wodny" wynikajacy z zatrzymywania wody w organizmie i po ciazy znika jak reka odjal:tak: ale mnie trudno przekonac wiec codziennie uda i posladki smaruje fioletowym avonem anticell i przeciw rozstepom

na brzuchu mam 2 rozstepy mimo smarowania oliwka, mustella i pharmaceris na zmiane (maz zainwestowal we mnie ze strachu ze mu "popekam":-D ). jeden kolo pepka a drugi malutki z boku. ale tym sie nie martwie bo mam obiecana po porodze serie zabiegow na brzuch, uda i posladki w gabinecie spa. to jakies 10 wizyt z mikrodermabrazja, laserami i maskami blotnymi. takie specjalne "pociazowe" podobno efekty sa rewelacyjne. a i oczywiscie z drenazem limfatycznym:tak:
 
Trochę mnie lil kate pocieszyłaś z tym celulitem, bo myślałam że jak się jest w ciąży, zdrowo się odżywiam, nie piję alkoholu, fajek nie palę, ogólnie prowadzę zdrowy tryb życia to celulit powinien się zmniejszyc a to ***** stało się tak widoczne, że nie mogę wprost na to patrzeć :no: :wściekła/y:
Ale jeśli faktycznie to głównie woda która później zejdzie, to może nie jest tak tragicznie :dry: Ja też używam od jakiegoś czasu fioletowego Avonu ale mam wrażenie, że nasza polska Ziaja (taka pomarańczowa seria) której kiedyś używałam, była lepsza.

Na rozstępy mam Fissan i od wczoraj się smaruję, ale z tego co wiem to bez właśnie specjalistycznych zabiegów ciężko się ich pozbyć :baffled:
 
lil kate, ale z ciebie szczesciara...nie masz się co martwić w takim razie o swoja figurkę po porodzie...

Mam nadzieje,ze z tym cellulitem to prawda,że w wiekszości to woda, bo ja w życiu nie mialam, a teraz pojawił sie jak intruz, mimo wszelkich zabiegów kosmetycznych, typu balsamy i kremy...
Rozstępy?To była moja największa udereka jak zaczęłam planowac z męzem ciąze...głupia jestem, ale tak mnie dobijała ta wizja.... a tu narazie miła niespodzianka - nie pojawiają sie na moim brzuszku..Mam nadzieje,ze tak pozostanie..Smaruje sie tylko balsamem Nivea Q10 i wystarcza jak narazie:tak:
 
Ale za to puchna mi ręce i własnie od kilku dni nie mogę już założyć obrączki...:-( a na siłe nie bede wciskać...
Do tego znowu mam dziś jakiś zły dzięń, bo znow wszystko mnie boli, nogi, kość miednicowa i łonowa, krzyz pęka, no jakby mnie znowu rozrywało...chyba się rozchodze w biodrach..co za nieprzyjemne uczucie:wściekła/y::-(:no:
A teakie bóle tylko mnie dobijaja, bo mam wrażenie,ze porod zbliza sie szybciej niż bym chciała...
 
Dziś wieczorem już nie mam tak spuchniętych stóp i dłoni jak wczoraj i dziś rano. Zastanawiałam się skąd ta jednodniowa opuchlizna i naprawdę nic mi do głowy nie przychodzi, nic takiego nie jadłam ani piłam, co mogłoby spowodowac takie obrzęki. Teraz już moje nogi wyglądają ok, małe obrzeki są, ale w normie, i nie swędzą już tak koszmarnie. Sama nie wiem, co to było :confused:
 
Miśka, chyba ty pisałaś o za małych butach - ja z kilku źródeł słyszałam, że w czasie ciąży większości kobiet powiększa się stopa o ok. jeden rozmiar (przez rozluźnianie więzadeł czy coś takiego) i często już tak zostaje, tak że może to nie tyle obrzęki, tylko właśnie to
 
reklama
A ja już się cieszyłam, że obrzęki mi zniknęły, a tu noga w kostce spuchła mi jak balon, dla odmiany tylko jedna, prawa :baffled: A druga elegancka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry