No to widze, ze sie rozkrecilo:-)
Nasze plany tez nabieraja konkretow bo bilety juz mamy a teraz siedze i szukam apartamentu w Paryzu na poczatek czerwca i czegos w rodzaju'beach house' nad oceanem w NC i po drugiej stronie w Santa Monica albo na Venice beach,CA - zajecie niestety strasznie pracochlonne ale mam nadzieje, ze cos fajnego upluje bo czasu niewiele zostalo. A pierwsza wyprawa juz w maju bo 24 zmykamy na 8-10 dni nad morze polnocne do Belgii powdychac jodu (dobrze, ze tam nie musze szukac lokum:-)):-)
A tak po cichu zastanawiam sie z mzem czy nie zabrac mojej siostry lub brata na ta nasza wyprawe - bo sporo bede sama z maluchami i byloby mi latwiej - tyle, ze zadne nie pala entuzjazmem do dlugiego lotu ;-)
Kakaw fiordy ... marzenie. Mam nadzieje, ze uda sie wam je zobaczyc i pochwalicie sie fotkami:-)