• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

reklama
No nam też mówili, że o testach możemy pomarzyć.
Chciałam żeby zrobili małemu testy jak leżeliśmy w szpitalu. Przypomnę, że nie mieliśmy żadnych objawów alergii, jednorazowa przygoda z biegunką krwotoczną, której powodu ustalić nie mogli, ale na wszelki wypadek kazali dawać Pepti. No ledwo co pamiętam, ale lekarka mówiła, że są 2 metody testów na alergię i na każdą dziecko jest za małe. Jedna związana jest np z tym, że dziecko musi siedzieć praktycznie nieruchomo 10 minut bo coś tam coś tam.
Podobno rok to minimum.
Natolin, to czekam na wieści :-)
Kurka, ja Ci polecam kaszki bezmleczne bo sama możesz regulować gęstość, robisz je na mleku które je dziecko, wiesz ile tego mleka zje.
 
lolisza zgadzam się z Tobą i dzięki za ten post, chociaż my ostatnio trafiliśmy na szczepieniu na pediatrę, która w ogóle jakoś nic o żywieniu nie mówiła, zbadała małego i do widzenia, trochę to dziwne, że muszę się wszystkiego z netu dowiadywać... no nic, pogadam jeszcze w czwartek z alergologiem, ma też specjalizację pediatryczną.
no ja mam to samo, moja lekarka nic nie mowi, nawet jak ja pytam- to niewiele. Wszystko wiem z BB albo z prywatnych wizyt.
Caly czas obiecuje sobie zmiane przychodni i jakos sie zabrac za to nie moge
 
no właśnie ja się nawet nie pytałam,bo pamiętałam,jak to u brata było,a oni "uderzali" juz wszędzie,gdzie się dało,próbowali wszystkiego...to na pewno by zrobili...nawet próbowali tego biorezonansu,ale mówią,że pic na wodę,nic nie pomogło:(.
 
A ja kiedyś sama jeździłam na biorezonans (jakoś chyba na początku liceum czy pod koniec podstawówki) i mi na serio pomogło, chociaż też się sceptycznie odnosiliśmy,ale zaszkodzić nie zaszkodzi a jakby miało pomóc to czemu nie sprobować. Miałam tym robione testy i w zasadzie pokryły się z tymi skórnymi (tylko tym można kilkadziesiąt alergenów na raz zbadać) no i potem też jeździłam na odczulanie na kilka alergenów i jakoś znacznie zmniejszyły mi się po tym wysypki. Tylko to podobno działa w miarę na alergie pokarmowe,na wdechowe podobno rzadko skuteczne.

Ja się pediatry pytalam o testy dla małego to też mówiła że za wcześnie. Chociaż gdzieś czytałam że robią testy już 3-miesięcznym dzieciom. Może chodzi o to że testy można robić tylko że nie są wiarygodne.
 
może źle trafili z tym biorezonansem- osoba niekompetentna czy niunia za mała była...Wyszło im,ze mała uczulona dosłownie na wszystko,z cukrem i ryżem włącznie...a "seanse" poprawy nie dawały,więc zrezygnowali.
 
Na pewno czym starsze dziecko tym testy bardziej wiarygodne-zgadzam sie z Wami.Ale pojade i tak zrobie,zobaczymy co wyjdzie.(robimy ze wzgledu na to ze wyjezdzamy na dlugo za granice a tam Nutramigenu nigdzie nie dostane).
 
Kurka ja na poczatek polecam bezmleczne i robic na tym mleku które dziecko pije.

Ja z tego co sie orientuje to testy alergiczne po skończonym roku, ale w sumie nie dam sobie reki uciąć czy to nie kwestia finansowa...bo u nas np mówią w w szpitalu ze do nch to po roku a chyba że państwo chcecie prywatnie to oczywiście można już...
 
może źle trafili z tym biorezonansem- osoba niekompetentna czy niunia za mała była...Wyszło im,ze mała uczulona dosłownie na wszystko,z cukrem i ryżem włącznie...a "seanse" poprawy nie dawały,więc zrezygnowali.

Możliwe, no albo po prostu w ich przypadku nie zadziałało. Czytałam że z tym jest różnie - na jednego zadziała, na drugiego nie. Zresztą tak samo jak i te tradycyjne odczulania - jednym pomagają a inni się kują przez 10 lat i zero efektu.
T
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry