Castaway ja w żadnym wypadku nie chce Cie przekonywac bo sama karmie MM ale
Rzutka ma racje, przez te 2-3 dni warto jest dawać siare dziecku, to tylko i wyłącznie dla jego dobra, sa w niej przeciwciała które powinny je chronić do 6 miesiąca życia. W pierwszych dobach zapotrzebowanie dziecka na pokarm jest minimalne, w zasadzie żadne, chodzi o to, żeby uczyło się ssać. A jesli jestes zdecydowana na MM od początku to ja nie widze powodu żeby wymyslac argumenty, mówsz wprost ze nie chcesz i koniec i jesli faktycznie jesteś przekonana że nie chcesz to namawianie, presja itd nie powinny robic na Tobie żadnego wrażenia.
My po wczorajszej wizycie u pediatry i tak:
- ważymy 6850 g i mamy 66 cm

- mleczko 1 mamy podawać do 6 miesiąca włącznie, pod jego koniec stopniowo włączać 2 mieszając je poczatkowo razem z 1 w jendj butelce zeby maluch sie przyzwyczaił do smaku a brzuszek do troszke innego składu
- gluten możemy wprowdzac zgodnie z zasadami ekspozycji
- słoiczki możemy jeść wszelkiej maści, mięsne również
Patrząc na Franka ogólnie lek mówi że nie widzi wskazań ani do ograniczeń w diecie ani do wykoanania badań kontrolnych typu morfologia więc jestem cała szczęśliwa aż do tego stopnia, że dziś mam ambitny plan ugotować jakąś zupkę
A tu jeszcze
o glutenie bo widze że temat dalej się przewija.
Gluten to białko zapasowe które wystepuje w zbożach - życie, pszenicy, jęczmieniu. Niedawno uważano że owies też, najnowsze badania wskazuja natomiast że owies jest ok i osoby na diecie bezglutenowej mogą go jeść.
Celiakia czyli nietolerancja glutenu to jakby alergia pokarmowa, chociaż nie do końca ponieważ oparta jest na zbyt dużej odpowiedzi immunologicznej właśnie na specyficzny rodzaj białek - prolamin zawartych w glutenie. Kontakt tego białka ze śluzówką jelita uruchamia specyficzne zmiany w organizmie. Na skutek błednego wprowadzenia produktów bogatych w gluten a także prawdopodobnie nałożenia się na to czynników metabolicznego, środowiskowego i inefekcyjnego (ten ostatni niedawno odkryty jako współsprawca celiakii) dochodzi do specyficznej odpowiedzi podobnej do zapalnej i uszkodzenia kosmków jelitowych w jelicie cienkim. Co za tym idzie kosmki jelitowe zaczynaja zankać, nie produkują specyficznych substancji niezbędnych do procesów trawienia i rozwija się choroba. Najczęstsze objawy u dzieci to bóle brzucha, wzdecia, przewlekle zaparcia, niedobory, anemia, a co za tym idzie zaburzenia wzrostu i rozwoju, w dalszej kolejności osteoporoza, zaburzenia neurologiczne itd. Ekspozycja na gluten mam na celu stopniowe przyzwyczajenie jelita do tego rodzaju białka poprzez regularne podawanie ilości glutenu uznanej za bezpieczną. Z celiakii się nie "wyrasta". To choroba na całe życie.
Czymś innym jest typowa
alergia na gluten, tu reakcja jest bardzo szybka:
- natychmiastowa (od minuty do godziny po spozyciu produktu)
- późna (kilka godzin do 2 dni po spozyciu)
Objawia się:
- wymiotami
- biegunką
- wstrząsem anafilaktycznym
- pokrzywką skórną
- wodnistym katarem
- skurczem oskrzeli
- zmianami skórnymi o typie atopowego zapalenia skóry
U dzieci najczęsciej obajwem są zmiany skórne pojawiające się po spozyciu niewelkich, miligramowych wręcz ilości glutenu. I z tego większość dzieci wyrasta.