• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

kasis- gratuluje dietetyvznych sukcesow
u nas z jedzeniem tez coraz lepiej. wczoraj wprowadzilismy gluten. Kaszke(strasznie onazadka wychodzi) zmieszalam z deserkiem. Podalam w porze nytli, bo chce jedna porcje mleka jej wyeliminowac. Na razie sie udalo, zobaczymy co dalej:)
 
reklama
jablko jest kwasne i moja tez za bardzo nie polubila, i uwaga! jablko niby takie proste, zwykle a moze uczulać. córce robily sie czerwone plamy na buzi, myslalam ze to od sliny, bo slini sie dosc i wklada lapki do buzi a to sie okazalo ze jablko.. caly czas tez podawalam herbatkę jablko-melisa i deserki jablko z czyms i nie kapnęłam sie ze to od tego.
juz od 3 dni mam inna herbatke i "uczulenie" blednie i traci sie :)

co do glutenu to już wiem co z nim bede robić, kupie kaszke manną wieloowocową i bede dawać jedna lyzke jej do mleka, to bedzie dzienna dawka glutenu. nie bede sie bawic z zwykla manna gotowana w 100ml wody, te kaszke można nawet dodac do podgrzanego obiadku i wymieszać.
 
MAMANATKI ja też bym kupiła taką, ale mój alergik, a owoców jeszcze nie jedliśmy więc wolę nie ryzykować, zresztą te co ja widziałam są po 6 miesiącu
 
dziewczyy tak sie zastanawiam nad kaszka manna do gotowania.pomyslalam ze najpierw ugotuje wode i na niej kaszke mannna a potem jak ostygnie dodam normalnie ilosc miarek mleka bebiko. mysle ze bedzie ok bo przeciez manne trzeba ugotowac a bebiko nie nadaje sie..co wy myslicie o tym?a tak wogole to wczoraj zrobilam pati kaszke ryzowa na mleku i dodalam do tego jagody ze slika co tesciowa mi zrobila. Jak jej to smakowalo hehe az buzie szeroko otwierala. Co do jablek to tez nie lubi..chyba dlatgo ze nawet jak jest np. z marchewka to i tak jest kwasne
 
ja się nie nadaję do tego rozszerzania diety ;-(
mały ma znowu krostki i już sama nie wiem co robić ;-( niby ma je bardzo często, ale może to ten gluten i ja nie zauważę i tylko mu szkody narobię :-( :-(
 
Ojej,Natuś...:(((.To faktycznie niefajnie,no,bo nie wiem,jak odróżnisz...może Loliszka cos podpowie,jak sie objawia alregia na gluten,może jeszcze jakies "kupkowe" sensacje dochodzą,to bys miała pewność.U nas pewnie byłoby podobnie,dlatego w sumie to sie cieszę,że jeszcze z glutenem nie "walczymy".Przytulam:****
 
reklama
Natolin u Nas też tak było że krosteczki wyszły jak gluten wprowadzałam ale odstawiłam na dwa tygodnie, teraz od 3 dni też podawałam kaszę manną i krosteczki na początku były ale znikły więc to nie sprawa glutenu tylko batonika z orzechami heh.
I nie mów tu, że się nie nadajesz, bo się nadajesz i wszystko się dobrze ułoży. Sama byłam zielona jak "szpinak" jak to któraś z Was napisała ale cieszę się że jest BB i że jesteście Wy, które macie już jakieś doświadczenie i możecie doradzić :)))) Dziękuję Wam wszystkim za cenne rady.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry