• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

LOLISZKA jak na złość dla mnie przepadła ;-)
a tak serio mówiąc to nie jest mi do śmiechu. krostki u nas to są w sumie na porządku dziennym, stąd mój problem :-(
 
reklama
Co prawda ja się nie znam, ale czytając o glutenie znalazłam coś takiego: "Przebieg uczulenia na gluten różni się w zależności od wieku. U dzieci jest to najczęściej atopowe zapalenie skóry, rzadziej objawy ze strony układu pokarmowego czy oddechowego, które występują po spożyciu niewielkich, miligramowych, ilości glutenu." Z tego wynika, że uczulenie na gluten u naszych maluszków może się objawiać tylko wysypką :-(
Natolin na twoim miejscu odstawiłabym gluten i poczekała z nim do ukończenia 10 miesiąca. Wiele dzieci wcześniej go nie dostaje i jest dobrze, zwłaszcza że z tego co wszędzie piszą z tego uczulenia większość dzieci wyrasta (w przeciwieństwie do celiakii). Ja w poniedziałek muszę spytać naszej pediatry co u nas z glutenem. Wcześniej pytałam innej to kazała czekać do 10 miesiąca. Ciekawe co powie nasza, bo młody ciągle na żelazie i nie wiem czy z tego powodu nie każe się wstrzymać.
 
Natolin ja i tak cię podziwiam, że dajesz radę z tymi alergiami... nie mam pojęcia co to może być. a bólu brzuszka nie ma? kupki też ok? ja się nie znam ale gdziesz czytałam, ze przy alergii na gluten też takie rzeczy się dzieją, że brzuszek boli itd. ale moze faktycznie lolisza pomoże

no to widzę, ze aniawa zupełnie co innego czytała. może to co ja czytałam to było jak już celiakia jest? a przy ekspozycji właśnie tylko wysypka??
 
A ja od dzisiaj 2 karmienie cycem zastąpiłam butlą. Coraz bliżej końca i cieszę się, że w końcu będę mogła normalnie jeść.
Muszę pochwalić Lauruśkę, bo jak daję jej jabłko i marchewkę to buzię otwiera już jak łyżeczkę zobaczy i wszystko szybko zjada.
Glutenu na razie nie wprowadzam. Zapomniałam o to ostatnio pediatry spytać. Nowości co 5 dni daję. Myślicie, że taki czas wystarczy na ewentualne pojawienie się alergii?
 
Natolin rozumiem Cię, a z tym rozszerzaniem diety z czasem się wdrożysz.
A mojej coś dolega, cyca na noc nie chciała :-( wciągła butlę i usnęła przy niej.
Trochę mi się przykro zrobiło, bo to nasza wieczorna przyjemność była.
 
ojej ja tak was czytam o rozszerzaniu diety glutenie....my od wczoraj kaszka manna leci na kolacyjke woda z kranu do picia(zalecenie poloznej) ogolnie jedzonko po 5 miesiacu jemy juz od 3 tyg a mleko 2 to nie mieszalismy tylko z dnia na dzien wprowadzilismy.hmmm....jak narazie problemow niet no moze na poczatku z kupa ale teraz jest zawsze o poranku:)nie wiem co to znaczy jakies wprowadzanie pokarmow po troszku.mam nadzieje ze to mu nie zaszkodzi na starosc
 
miniu najważniejsze że Waszemu małemu nic sie nie dzieje :tak: dzieć dzieciowi nierówny i różnie potrafią reagować nasze maluszki, super że u Was wszystko przebiega szybko i sprawnie :-) a to Wy już na mleku następnym lecicie?
 
ANIAWA zrobiłam zgodnie z zaleceniami alergologa. i nie chodzi tylko o gluten, ale ja w ogóle nie mam siły do tego, bo przy jego ciągłych krostkach na buzi nigdy nie poznam czy coś go nie uczula, a przecież musi w końcu coś innego jeść, ale też nie chcę, żeby cierpiał :-( znowu mi się płakać chce ;-(
 
reklama
ANIAWA zrobiłam zgodnie z zaleceniami alergologa. i nie chodzi tylko o gluten, ale ja w ogóle nie mam siły do tego, bo przy jego ciągłych krostkach na buzi nigdy nie poznam czy coś go nie uczula, a przecież musi w końcu coś innego jeść, ale też nie chcę, żeby cierpiał :-( znowu mi się płakać chce ;-(

Rozumiem co czujesz, ponieważ z wysypkami walczę od prawie 8 lat, czyli odkąd urodziłam córcię. Miałam podobny problem co ty. Co chwilę były jakieś krosteczki i w pewnym momencie sama nie wiedziałam od czego. Dlatego zaczęłam unikać tylko tego co ewidentnie nasilało wysypkę. Niedawno to olałam, bo już nie miałam siły. Po ostatnich testach, gdzie Zuzi wyszło uczulenie praktycznie na wszystko, doszłam do wniosku, że to nie ma sensu. Daję jej zyrtec w okresie kwitnienia leszczyny, bo wtedy najwięcej choruje i najczęściej bywa wysypana. Poza tym pozwoliłam jeść dosłownie wszystko po trochu. Przez kilka lat nie jadła orzechów, drób był zakazany, nabiał pod kontrolą (zbyt duża ilość jej szkodziła). Ileż można!! Nawet sam alergolog, jak załamana zapytałam czym ją żywić, stwierdził, że wszystkim tylko mam uważać. Krótko mówiąc jada to na co ma ochotę i najwyżej co jakiś czas muszę ją smarować (ostatnio nie pomyślałam, że po ostrym od zawsze jest wysypana i dałam jej sos musztardowy- efekt był niedługo po spożyciu). Młoda też się przyzwyczaiła i na drobniejsze krostki nie zwraca już uwagi. Jedynie maksymalna wysypa powoduje, że mnie informuje :tak: Będzie dobrze. Przytulam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry