Mala_mi ja kaszki milupy kupuje na allegro a jajecznice to Franko zjada z 2 całych jaj bo jak zrobie z jednego to darcie że mało…
Rzutka ja karmie Franka łyżką albo widelcem (normalnym) ale na koniec pozwalam mu się jedzeniem bawić i on bierze sam rączką kawałeczki do buzi. I u nas normalne swierze owocki tez tak sobie wchodzą – musy z bobovity ale nie słoiczkowe tylko te w pudełeczkach plastikowych albo do wyciskania z tubki owszem a ze Świerzych to przechodza maliny, borówki amerykańskie i nektarynki, jabłka czy banana też tak nie chce.
Natolin u nas słoiczki też tylko Hipp reszta ewidentnie NIE
Happy z Milupą prawda, moja siostra się ni zajadała, kilka lat temu całkowicie znikła z półek, rozmawiałam ze sprzedawca który przywozi z Niemiec i mówi że wycofali bo się nie sprzedawała ze względu na cene, jak pojawiły się kaszki bobovita i nestle w dużej ilości to Miluzy tak nie schodziły, faktycznie SA droższe i mniej ekonomiczne, na 130 ml wody sypie się 7 łyżek wiec 2 razy tyle co bobovity. Ale skład ponoś mają lepszy, u nas i tak niewiele jej schodzi bo 2 razy dziennie jemy wiec kupuje, spróbuje tez tych Holle.
Ida u nas ten bidonik też bije rekordy, ja mu tam przelewam żywca wode bo ta Kubusiowi to jakaś smakowa była i on całą butle wypija bez jojczenia bo z normalną butelką to masakra była, zresztą już wywalone wszystkie są J Soczki bobovity w kartoniku też
przejdą ale już bez takiego entuzjazmu. Dla Franka zwykła woda jest the best – ku uciesze matki…
Ja tu gadu gadu a zupa się sama nie ugotuje…