Alicja z Krainy Czarów
od teraz serca mam dwa..
mała mi a może odpuścić mu tego niekapka i dawać z normalego kubeczka? a próbowałaś może przez słomke?
nat ja tam bym sie cieszyła - zawsze to mniej roboty niż kombinowanie coby tu ugotować ;-) a tak serio to ja mysle podobnie jak mała mi - trzeba podawać, niech choćby troche skubnie obiadku, a dopoić dodatkowo mleczkiem. Im więcej różnych smaków tym lepiej dla dziecia bo wtedy przyzwyczai sie do różnego jedzenia i jest szansa, że nie bedzie marudzić przy jedzeniu. Poza tym obiadki-żucie-rozwój dziąsełek, języka itp czyli aparatu mowy ;-)
młoda własnie pochłonęła placuszki z jabłkami i marchewką (została mi z surówki
) ;-)
a ja mam pytanie odnośnie mleka krowiego - podajecie już? bo ja tak od czasu do czasu dodaje troche małej do różnych potraw ale widze od razu zmiane w zawartości pieluszki tzn rzadko i nieco kwaśno..no i sie zastanawiam czy podawać czy nie, może odpuścić?
nat ja tam bym sie cieszyła - zawsze to mniej roboty niż kombinowanie coby tu ugotować ;-) a tak serio to ja mysle podobnie jak mała mi - trzeba podawać, niech choćby troche skubnie obiadku, a dopoić dodatkowo mleczkiem. Im więcej różnych smaków tym lepiej dla dziecia bo wtedy przyzwyczai sie do różnego jedzenia i jest szansa, że nie bedzie marudzić przy jedzeniu. Poza tym obiadki-żucie-rozwój dziąsełek, języka itp czyli aparatu mowy ;-)
młoda własnie pochłonęła placuszki z jabłkami i marchewką (została mi z surówki
a ja mam pytanie odnośnie mleka krowiego - podajecie już? bo ja tak od czasu do czasu dodaje troche małej do różnych potraw ale widze od razu zmiane w zawartości pieluszki tzn rzadko i nieco kwaśno..no i sie zastanawiam czy podawać czy nie, może odpuścić?
owocki bardzo chętnie. 


;-)

