reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Wiecie co ja kiedyś myslałam, że takie boba gustu jeżeli o jedzenie chodzi nie maja a tu ooo. Na swojej Alicji widzę, że niektóre dania lepiej jej "wchodzą" a inne nie ;-)
 
U nas też póki co nie ma mowy o jedzeniu w "locie", zawsze jest krzesełko i koniec kropka, no wyjątkiem są flipsy z którymi wędruje po całym pokoju ;-) Ale pewnie przyjdzie taki czas, że nie będzie wyjścia i trzeba będzie za dzieciem troszke pobiegać, żeby coś zjadło ... taka kolej rzeczy :confused2:

eliza, ale żeś smaka narobiła tymi potrawami. Swego czasu tortille na różne sposoby mogłam jeść na śniadanie obiad i kolacje :-D

mnie brakuje jakieś fajnej i niedrogiej knajpy meksykańskiej w wawie
mi też :tak: przede wszystkim niedrogiej :rolleyes2:
 
reklama
Lenka za to różnie bo czasem mały słoiczek 190g,czasem duży 250g na dwa razy je,przedwczoraj i dzisiaj to ten duży na raz wciągła i dziś ze mną jadła pożniej normalny obiad i jak moja mama wróci z pracy to od niej też skubnie zawsze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry