• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kącik małego smakosza

reklama
kania, no ciesze się ciesze, szkoda tylko że trzeba uważać co mu się daje, a on wszystko by chciał. Mojego tate wczoraj naciągnął na dwa banany zaraz po śniadaniu :eek: :-D
 
A mnie moze uznacie za wyrodna matke, ale ja juz od conajmniej czterech miesiecy podaje Adamowi zwykle krowie pelne mleko...tutaj tak zalecaja pediatrzy. Na szczescie, nie ma juz alergii na bialko mleka. Co wiecej, ja nawet tego mleka nie przegotowuje, tylko lekko podgrzewam... jak do tej pory, nic malemu nie dolega w kwestiach zoladkowo-jelitowych. :cool:
 
W kwestii krowie mleko kontra mm,ja daję i jedno i drugie.Tzn,krowiego używam do jakichś płatków owsianych gotowanych,budyniu itp.,a mm dostaje rano i wieczorem z butli.nie uważam,by krowie szkodziło dzieciom,ale w mm są te dodatkowe składniki,jakieś witaminy,kwasy omega 3,probiotyk,więc to takie uzupełnienie diety wedlug mnie jest.
Cena to inna kwestia:crazy::baffled:.no,ale cóż...jak trzeba to trzeba...
 
wiecie co, ja chyba niebawem osiwieję, Alicja nie chce od wczoraj jeśc inaczej niż "siaaaamaaaa" :eek: co jest równoznaczne z tym, że nie je praktycznie nic, bo nie jest za bardzo w stanie do buzi trafić widelcem/ łyżką a jak chcę ją podkarmić/ pomóc to się wkurza na tyle, że wogóle jeśc przestaje :angry:


Kochana,u nas jest tak samo:tak:. Ale Franek dość dobrze radzi sobie z widelcem(z łyżką gorzej,bo wszystko mu wylatuje)Najgorzej jest kiedy na obiad jest zupa:no:. Ja pozwalam mu jeść samemu,nawet,jak trwa to 2 godziny. Może spróbuj prowadzić jej rączkę z łyżką czy widelcem z posiłkiem do buzi,w ten sposób pokażesz jej,w jaki sposób jedzonko ma trafić tam,gdzie ma trafić;-)



A co do mleka krowiego,to ja ,podobnie jak happy podaję mleko krowie np.do płatków,czy innej zupy mlecznej.

A odnośnie ziemi z kwiatków,to...zobaczycie w piaskownicy,jaki smaczny dla naszch dzieci będzie piasek:szok:.
 
Elizabennett czemu za wyrodną matkę???
Gdybym mogła, to też bym mojej krowie dawała, wierz mi.
Roxannka właśnie najgorsze chyba to, że trzeba stale uważać na to co się daje.
Oliwia straciła ostatnio apetyt i sama nie wiem czy to przez choroby czy co...
 
Iś dostała drugą łyżeczkę i w przerwach między jej wiosłowaniem próbowałam coś przemyć swoją do dziuba i o dziwo sie udaje. Może Alutek też zgodziłaby się na taką współpracę?
wczoraj przeczytałam i dzisiaj przy sniadaniu wypróbowałam, opornie (bo jakieś 45) ale udało się nawiżasać współpracę na tyle, że talerz zostal wyczyszczony :laugh2:

EMIŚ u nas jest ten problem, że Ala kompletnie sobie nie razi z manewrowaniem sztućcami i kompletnie nic jej w buzi przy jededzniu samodzielnym nie zostaje :eek: chociaż cieszę się, że próbuje i nie mam zamiaru tego w niej tłamsić to jednak wolałabym, żeby nieco więcej zjadała. No i brawa dla Frania, że sobie tak ładnie z jedzeniem samodzielnym radzi.
 
Eliza nie przesadzaj jaka wyrosną matka u nas u lekarza jak pytają jakie mleko pije i mówię ze mm to robią wielkie oczy a po co krowie dawać on juz jest za duzy:szok:Bartkowi w jego wieku tez dawalam normalne po namowie koleżanki kubusiowi po malu wprowadzam krowie w formie budyniu np czy kakao

Roxi twój ptys taki lakomczuch jak i mój czasem to wstyd aż bo jak gdzie pójdziemy i ktoś coś je to stanie koło stołu i jeczy jak by cały dzień nic nie jadł ja to juz przy nim nic nie jem bo choćby był po obiedzie to gotowy jest zjeść cały mój i reszty domowników
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry