Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


.no,ale cóż...jak trzeba to trzeba...wiecie co, ja chyba niebawem osiwieję, Alicja nie chce od wczoraj jeśc inaczej niż "siaaaamaaaa"co jest równoznaczne z tym, że nie je praktycznie nic, bo nie jest za bardzo w stanie do buzi trafić widelcem/ łyżką a jak chcę ją podkarmić/ pomóc to się wkurza na tyle, że wogóle jeśc przestaje
![]()
. Ale Franek dość dobrze radzi sobie z widelcem(z łyżką gorzej,bo wszystko mu wylatuje)Najgorzej jest kiedy na obiad jest zupa
. Ja pozwalam mu jeść samemu,nawet,jak trwa to 2 godziny. Może spróbuj prowadzić jej rączkę z łyżką czy widelcem z posiłkiem do buzi,w ten sposób pokażesz jej,w jaki sposób jedzonko ma trafić tam,gdzie ma trafić;-)
.wczoraj przeczytałam i dzisiaj przy sniadaniu wypróbowałam, opornie (bo jakieś 45) ale udało się nawiżasać współpracę na tyle, że talerz zostal wyczyszczonyIś dostała drugą łyżeczkę i w przerwach między jej wiosłowaniem próbowałam coś przemyć swoją do dziuba i o dziwo sie udaje. Może Alutek też zgodziłaby się na taką współpracę?

chociaż cieszę się, że próbuje i nie mam zamiaru tego w niej tłamsić to jednak wolałabym, żeby nieco więcej zjadała. No i brawa dla Frania, że sobie tak ładnie z jedzeniem samodzielnym radzi.
Bartkowi w jego wieku tez dawalam normalne po namowie koleżanki kubusiowi po malu wprowadzam krowie w formie budyniu np czy kakao