reklama

Kącik małego smakosza

Nice, no coś Ty, nie do każdego broń boże. Ma jeść tylko do porannej butli i do tej na noc. Chciałam ten Sinlac nieszczęsny kupić, ale nie było więc wziełam kleik ryżowy Nestle.
Jutro rano dorzucę do butli 1 łyżkę i zobaczę co będzie.
Natolin, Twoja pediatra dlatego wspomniała o dyni i ziemniaku bo to najrzadziej uczula. Nam też mówiła ALE... zaczynasz dokarmiać od jednoskładnikowego słoiczka, a nie ma samej dyni bądź ziemniaka. Dlatego powinno się zacząć jabłko lub marchewka i jak to już będzie wcinał bez problemu to wprowadzasz słoiczek dwuskładnikowy czyli w przypadku alergików dynia+ziemniak. My taką mamy rozpiskę od lekarza.
 
reklama
Mój synuś pobił dzisiaj swój rekord jedzeniowy- wypił 120ml mojego mleczka zagęszczonego 2 miarkami kleiku kukurydzianego a potem jeszcze 70ml mm. Jak dotąd moje mu wystarczało.
 
Natolin, Twoja pediatra dlatego wspomniała o dyni i ziemniaku bo to najrzadziej uczula. Nam też mówiła ALE... zaczynasz dokarmiać od jednoskładnikowego słoiczka, a nie ma samej dyni bądź ziemniaka. Dlatego powinno się zacząć jabłko lub marchewka i jak to już będzie wcinał bez problemu to wprowadzasz słoiczek dwuskładnikowy czyli w przypadku alergików dynia+ziemniak. My taką mamy rozpiskę od lekarza.
dopiero przeczytałam Twój post! kurcze no! nie pomyślałam, że nie ma takich... ech... to już nie wiem co robić i głowa mnie rozbolała. to co ta pediatra sobie myślała? może myślała, że będę gotować? nam powiedziała właśnie, żeby od jabłka nie zaczynać. hmmm... no nic, zacznę od marchwi...
 
No to zacznij od marchewki. Ja czytałam już 1500 opini od czego zacząć. Jedni jabłko nie bo coś tam, inni marchewka nie bo coś tam. W przypadku tych dwóch składników to dochodzę do wniosku, że to chyba obojętne.
Moja pediatra stwierdziła, że jabłko bo to deserek, lżejszy itd. Robię jak mówi.
Jest też słoiczek marchewka+jabłko i to też później dajesz razem z dynią i ziemniakiem. Może rzeczywiście myślała, że będziesz gotować, ja bym się prędzej mydłem pocieła ;-)
 
Ciekawe dlaczego nie powinno się zaczynać od jabłuszka. Wydaje mi się, że jabłka są mało alergizujące. Poza tym jeżeli zaczynamy też podawać kaszki czy kleiki, to jabłuszka są jak znalazł, bo troszkę rozluźniają stolce.
Z gotowaniem to moja teściowa ma takie genialne pomysły. Ostatnio usłyszałam od niej, że powinnam gotować małemu. Jakie było jej zdziwienie na moje zdecydowane "NIE". Zobaczymy jak długo ona będzie gotowała, gdy będzie się zajmowała Wojtusiem. Chociaż dla roczniaka, to już się w miarę opłaca, bo zjada troszkę więcej niż max. pół maleńkiego słoiczka.
Dobranocka chyba można, bo to tak jakbyś wymieszała sobie coś na talerzu:-)
 
nam o kaszce i kleiku nic nie mówiła, więc na razie nie będzie.
zresztą w ogóle nie wiem kiedy zacznę jeśli buzia obsypana to nie będę wiedziała czy coś nie uczula...
 
A mi pani z Bobovity na pytania odnośnie rozszerzania diety napisała że trzeba się trochę kierować gustem dziecka. Że można od jabłka zacząć,ale można też od marchewki - nie ma różnicy. Jak jedno nie pomakuje to można drugie spróbować. Tylko trzeba najpierw jednoskładnikowe rzeczy dawać.
Jeśli chodzi o jednoskładnikowe słoiczki to są takie tylko z jabłkiem i marchwią - wszystkie inne mają kilka składników, więc chyba za bardzo nie wyboru od czego zacząć :D
Przemek na razie dostał 2 razy jabłko - smakowało, nie było żadnych dolegliwości brzuszkowych. Ja mu daję tak gdzieś ze 2 łyżeczki od herbaty (tych jego łyżeczek to wiecej wychodzi,bo jest mniejsza). No i przechowuje w lodówce otwarty słoiczek,bo bym zbankrutowała jakbym miała za każdym razem nowy otwierać żeby on zjadł 2 łyżeczki. Może potem jak więcej będzie jeść to sama dojem. Na razie mam 4 słoiczki jabłka i jak je zużyjemy to kupimy marchewkę, ale to trochę potrwa jeszcze ;) A zaczęłam od jabłka bo jednak marchew ma właściwości zapierające,a my mamy z tym problem.

Natolin - Pediatra może radziła żeby od warzyw zaczynać, bo niektóre dzieci źle tolerują owoce i boli je brzuszek - czytałam już o tym kilka razy. U nas na szczęście wszystko ok :) Przynajmniej na razie,bo dopiero drugi dzień dziś mu dałam. Co do uczulenia to Przemek też ciągle jest trochę obsypany,więc uznałam że nie ma co na to patrzeć.Jak wyypka zrobi się dużo silniejsza to będzie znaczyć że co nie tak,a jak lekka to ok. No i u nas to jak jadł moje mleko które go uczulało to go brzuszek bolał, wymiotował, miał kolki i brzydkie kupki.
 
Ostatnia edycja:
reklama
nice dzięki! no u nas też miał problemy żołądkowe na moim mleku i na enfamilu, więc pewnie poznam jak będzie coś nie tak. pytałam Cię na którymś wątku o alergologa, napiszesz gdzie byliście, bo wiem, że miałaś szybko wizytę. może być na priv jak wolisz.

tutaj ciekawy link o tych słoiczkach, i to nie tylko o babydream
http://www.*-spam-*/Forum-3-39/m390...eam-czy-ktos-podawal-malcom-Jakie-opinie.html
a w ogóle to zaraz zwariuję od czytania o jedzonku dla naszych maluszków, znalazłam takie info np na jednym z forum: W Niemczech jak testowano
słoiki dla niemowląt w Oeko Test to najgorzej wypadły HiPP. Po podgrzaniu wytrącają się z nich substancje rakotwórcze (furany i benzany).
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry