przekazuję najnowsze wiadomości o Kacperku pochodzące z tego forum:
FORUM Serce Dziecka :: Zobacz Forum - Forum Kacperka
"Dzisiaj bylam u naszego księcia.
Niewyobrazalny widok- jedna wielka rozpacz ,widok tego dziecka -to dramat.
Pokłuty,posiniaczony,poraniony,wycieńczony, w płucach mu charczy, rzęzi,co rusz go odflegmiaja.
Udało mi się wejśc do niego na 15 minut -ukradkiem zrobilam niewyrazne zdjecie i kilkusekundowy film-potem umieszczę.
w OBECNOSCI MATKI DZIECKA ROZMAWIAŁAM Z LEKARZEM PROWADZACYM kACPERKA DR,.Mazurek.
Kacperek mimo wczorajszych trudnosci wychodzi pomalutku z tego.
Wszedzie ma powbijane rurki, przewdy, masakra.
Jego wątłe cialko lezy i czeka- nózki sie trzesą , kiwa glowka,oczka pelne nadzei na ukojenie.Lekarka powiedziała ze przeszczep i tylko przeszczep-ale obecnie nie ma zagrożenia życia.
Jest lepiej -nie najgorzej-organizm walczy, prawa komora dobrze funkcjonuje,lewa jeszcze nie nadąza z pomopowaniem krwi.
Pielegniarki nie miłe- dziecko lezy na sali z panem w wieku po 60 tce-brak oddzielnej sali.
Moje wnioski- dziecko jest pod dobra ale brutalna opieką-nie pomogły moje zastrzezenia- bo przeciez to nie od nich zalezy.
Dopiero wrocilam- zbiore mysli i napisze cos wiecej -narazie nie jestem w stanie myslec racjonalnie.
Kochane mamy dziekujcie Bogu ,ze to nie wze dziecko tam lezy-Kacperek dla mnie 10 dni temu obcy chlopiec a zagoscil w moim sercu i jego widok zapamietam do końca zycia- jedno wielkie cierpienie przedstawia nasz maluszek.Ale się nie poddaje.
Zaznaczam ze film z wizyty wrzuce na you tube tylko musze go zgrac jak dzieciaki spac moje pójdą.
Monika BARDZO BARDZO GORACO DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM-DZIEKUJE WAM ZA TO ,ZE JESTESCIE.I ŻE JESTESCIE Z NIMI."
tutaj cytat z wczoraj:
"Jego stan jest powazny, jednak lekarze stwierdzili,że lepiej jak wczoraj.Słoneczko dzis rozmawialo z mamą.
Monika go zapytała-
-Kacperku,dasz radę, masz sily?
-Tak, mam siłe-odpowiedział
Najważniejsze ,ze on sam walczy,że chce ,że sie nie poddaje.
On rozumie ,że aniołki chcą go zabrac do siebie-ale jeszcze ma siły by walczyć o życie.
Ten chłopiec naprawdę duzo rozumie,wie że nie wolno sie poddac. "
bidulek, wie, że aniołki chcą zabrać go do siebie ale walczy, oby na jak najdłużej starczyło mu sił, mam nadzieję, że serduszko znajdzie się w porę...