Taka poduszka jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla samotnych mam lub rodziców, którzy kąpią maluszka bez pomocy partnera. Można wtedy bezpieczniej wykąpać swoją pociechę. Samemu jest o wiele trudniej równocześnie trzymać dziecko i je myć, zwłaszcza w przypadku brzdąców, które już lubią poszaleć, ale nie siedzą samodzielnie.
Co do wiaderka, moja siostra takie zakupiła. Nam akurat zalegała wanienka, więc zostaliśmy przy starej metodzie kąpania. O wiaderku rozmawiałam z położną i pediatrą, bo dla mnie to było coś troszkę dziwnego, by dzieciaczka kąpać w wiaderku. Za granicą bardzo chwali się wiaderka, właśnie ze względu na poczucie bezpieczeństwa i możliwość odprężenia się, co przy dzieciach kolkowych jest bardzo dobre. I rzeczywiście Mateuszek jak miał napad kolki uspokajał się przy kąpieli i ból mijał mu szybciej.