reklama

Karmienie butlą

  • Starter tematu Starter tematu asiunia876
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja staram się trzymać tego co na opakowaniu. Małego karmię co 3 lub 4 godziny. jak jest głodny w międzyczasie to idzie w ruch herbatka.
Butelki gotuję raz, dwa razy dziennie, a reszta to normalnie myje.
 
reklama
Cucumber dopajam herbatka na lepsze trawienie hippa ale to nic nie daje bo on i tak jest glodny...a jak widac przetrzymywanie nie powoduje tego ze zje wiecej wiec chyba bez sensu go meczyc bo on wtedy placze i nic na ten placz nie pomaga...gdyby budzil sie tak czesto w nocy to pewnie warto byoby sie pomeczyc ale w nocy je o 1 i 4 a od kilku dni wogole wstaje dopiero ok 6
 
tak, już tylko na butli.
Juz jak jechalismy, to miałam za mało...a tam ciężko było walczyć o pokarm. Przez pierwszy tydzień karmiłam jeszcze z dwa razy dziennie, samo mi zanikało na więcej nie było szans. No moze jak bym siedziała i co chwile go przystawiała, ale on nie specjalnie lubił ssac puste piersi. Zadnych zastojów, nic. Zwyczajnie koniec.Mimo przystawiania na tyle ile się dało i się nie denerwował, to przystawiałam, ale mi sie zwyczajnie nie produkowało. Teraz to już jak tylko mocno scisnę, to cos tam wyleci. Samoistnie się zakończyło.
 
Asiunia - to niezła rozbieżność:-) Ale u mnie podobnie. Od 60-120. nie wiem czemu tak sie dzieje
ja juz sie przyzwyczailam ale na poczatku to nie wiedzialam o co kaman?! czasami sie budzi i lece z butla 180 bo przeciez musi byc meega glodny, a on sobie raptem 80ml zje i juz gada... A czasami przygotowuje tylko 150 bo przeciez dopiero co jadl a on placze ze jeszcze i dopiero na ok 180ml konczy i dopiero gada :-)
 
widzę że dużo tu was albo nas, butelkowych mam.
ja jeszcze karmię piersią 2-3 razy w nocy i w dzien 1-2 ale juz glownie butla idzie i szczerze mowiac meczy mnie to mieszane karmienie... ale z drugiej strony takie mam psychiczne opory zeby tylko na butle przejsc... no nie wiem, wyrzuty sumienia czy jakąś presję społeczną czuję:(

no i butle przestane chyba wyparzac...tak jak cucu chyba pisala:) no bo mnie to meczy..;-)
 
mam tak samo Morgaine. Karmie juz od dłuższego czasu tylko butlą MM, ale mam ciągle pokarm (no nie za wiele, ale...) w piersiach, oczywiscie nie na tyle zeby ją wykarmić, Ona i na tej butli słabo przybiera na wadze to strach pomysleć co by było tylko na cycu.

też bardzo mnie męczy cyc i butla. Ja akurat jestem z tych co karmić nie za specjalnie lubią wiec chętnie bym juz odpuściła. Daje jej co drugie karmienie i na noc. więc w sumie 3 razy na dobe. Ale też jakoś tak mi głupio tak całkiem jej to zabrać, nie zeby ona kochała siedziec przy piersi bo oczywiście czesto mi sie pręży i nie chce zwyczajnie,

po 4 miesiacu bede chciała też juz wprowadzać po woli słoiczki.

A co to ten SinLac? to jakaś kaszka, tak?...ale jakaś specjalna, można ją podać zamiast np porcji mm?
 
reklama
morgaine wiem co czujesz, ja przy Olu tez czulam presje spoleczna i sie meczylam z piersiami, teraz to moj wlasny, zupelnie swiadomy wybor i nie odcuwam zadnej presji, nikomu nic do tego.
Co do butli to na poczatku plukalam gotowana woda ale dlugo juz tego nie robie, butle mam pomieszane Olka i Liwki i myje je tylko w goracej wodzie to wszystko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry