Anna22
Entuzjast(k)a
Dobre..:-)Hmmm pleśniowe też mają "swojski" zapaszek, a mają swoich swolenników. Szkoda tylko, że Hanka nie wyprodukuje tyle co by na kanapkę starczyło;-)

Co do brudków, to my też z nimi walczymy.., bo są dosłownie wszędzie

, pod paszkami, w zgięciach kolanek, pod pazurkami, paszkami, a największe jego pokłady są tak jak w Waszym przypadku pod szyjką..
W ciągu dnia, przecieram wilgotnym wacikiem, a w czasie kąpieli wciskam palucha i kulam:-), kulam, kulam, aż go wykulam:-)
,
I ta polska i ta irlandzka. No to jak już się co do czegoś zgadzają, to ja się poddaję...