• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie i pielęgnacja Maluszków

reklama
Kate czkawka jest od powietrza w brzuszku. Ja robię tak, że w czasie karmienia podnoszę kilka razy Bartka do odbicia i przystawiam dalej. Czasem zanim zacznie jeść chwilę z nim chodzę, bo też bywa, że mu się odbije, a wieczorem po kąpieli karmię go przykrytego kocykiem. Teraz czkawek jest mniej.
Koło 100ml to taka średnia chyba, ale dziecko zawsze ściągnie z piersi więcej niż laktator jakbyś chciała sprawdzić ile masz pokarmu. Wczoraj wyczytałam, że jakieś 30ml więcej niż spłynie.
 
Lilianka też wypija 100-120max i właśnie też czasem przerywamy karmienie na odbicie jak kasia1978 ale z tym kocykiem to nigdy nie próbowałam...co to za masakryczna metoda?? sprawdza sie chociaż?? Liliana chyba by sie darła jakbym jej cos na tawrz założyła:-D
 
Ja zawsze przykrywam Marikę przy karmieniu, ale noszę po jedzeniu i nie zawsze się jej odbija. Tylko ją odłożę... i czkawka. Czasem można szału dostać.

Może spróbuję ją odstawiać na chwilę i odbijać jak radzicie.
 
Weronika tez ma często czkawkę. Mimo ze noszę ja po karmieniu bardzo długo, odkładam i już czkawka. I na dodatek teraz zaczęło jej się ulewać i potem też czkawka. Położna doradzila mi, aby przed karmieniem kłaść ja na brzuszku na ok. 3 minuty i jak się do tego stosuję - częściej jej się odbija.
Gdzieś czytałam, że jezeli nie odbije się dziecku od razu to na nic długie noszenie :(
Przy starszej sprawdzała się metoda - brałam na ramie i jak się nie odbiło, odkladałam ją na chwike i brałam ponownie i wtedy zawsze sie odbijało. Przy Weronice to się nie sprawdza, bo zaraz jej sie ulewa i dostaje czkawke.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry