Wlasnie jestem ciekawa czy jakbym czesto sciagala laktatorem to czy by mi sie zwiekszyla laktacja ?????????????
Mala umie ssac ale possie kilka minut i wielki ryk jakby ja ze skory obdzierano a jak da sie jej butle to dziecka nie ma i jaka zadowolona
Bo z butli nie musi się wysilać.
A chyba wszystkie dziecie z natury leniuszki
Ja przez pierwsze trzy dni nie miałam wogóle pokarmu.
A mała była całymi dniami pod kroplówą albo lampami i nie było możliwości przystawiania. Oszywiście jak już ją przynosili to nakarmioną i śpiącą

Jak już był odpowiedni moment to nie mogła chwycić - mam płaskie brodawki.
Ale cały czas męczyłam piersi laktatorem i na 4 dzień przyszedł pokarm.
Potem już jej nosiłam ściągnięty pod lampy a nauczyła się ssać przez kapturki dopiero po 6 dniach. Teraz już nie ma problemu.
Mleczko się produkuje - jeszcze mi nie zabrakło.
Przeważnie ssie jedną. Czasem podaję obie piersi, bo z prawej jakoś łatwiej leci, więc jak się złości to ją przestawiam na "łatwiejszego cycka"

Pokarmu jest dużo, bo nawet po długim karmieniu mogę swobodnie ściągnąć 100ml z obu i jeszcze się do "dna" nie dokopałam.
Naprawdę polecam pracę z laktatorem.
Tylko się nie stresuj za szybko, bo czasem trudno zassać i trzeba trochę pomachć, żeby coś poleciało
