Hejka !! wreszcie ten wątek i mnie dotyczy :-) Czytałam Was tu co nieco jescze przed porodem, ale wtedy to trochę byłam nie w temacie, a teraz jak chyba każda mama pierwszego dziecka mam tysiące wątpliwości... a widzę, że sporo tu naprodukowałyśce :-)
Mój Mały dał nam popalić w nocy... jejuuuu... cała noc nie spał... praktycznie nie spałam z nim...takie drzemki półgodzinne i znowu chciał cyca...a mi niestety trochę brakuje pokarmu :-( W szpitalu jak był w inkubatorze to go dokarmiali i teraz są tego efekty... mi brakuje :-( Tyle tylko, że chociaż ładnie ssie ...co prawda brodawki i tak bolą..
najgorsze, że ledwo złapie cyca, trochę possie i zasypia...ja go budzę, trochę possie i znów zasypia.... a jak położę go do łóżeczka, to od razu się budzi... ehhh... rano w końcu nie wytrzymaliśmy i o 6 rano M poleciał po Bebiko...i dostał trochę Bebiko...nie dużo, ale przynajmniej się najadł ...
W dodatku w środku nocy zaczął go chyba bardzo brzuszek boleć..darł się strasznie !! i zrobił jasnobrązową śmierdzącą kupę :-

-

-( nie wiem po czym.... ja nic takiego nie jadłam wczoraj :-

-

-(
Dobra..zmykam na wątek główny i z powrotem tu czytać Wasze starsze posty.