Blond - ja mam próbki kremu ochronnego Hipp i smaruje nim na spacer. Teraz Marikę coś wysypało na buzi, ma na policzkach krosteczki czerwone z białymi czubkami, są okropne i nie wiem, czy nadal czymś smarować. Przecieram tylko buzię wodą przegotowaną i czekam aż znikną.
Dorotka - ja od wczoraj używam też Disnemaru i Fridy, żeby trochę jej nosek przeczyścić, bo coś sapie czasem i chrapie. Oj wydziera się i przy zapuszczaniu soli i przy używaniu Fridy.
A mnie do szału doprowadza już ta czkawka Mariki. Po każdym jedzeniu jest - noszę do odbicia, odkładam i cholerna czkawka ją zaczyna męczyć. I nadal często się krztusi przy jedzeniu. Zaczęłam karmić na leżąco, ale dużo leci z tych cycków i ona nie nadąża pić chyba. Wczoraj próbowałam też innej pozycji - położyłam ja na sobie z góry, podobno wtedy mniej wypływa.